"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

poniedziałek, 23 lutego 2015

"W butach Valerii" Elisabet Benavent. Recenzja.



Elisabet Benevent to młoda i utalentowana hiszpańska pisarka. Czytelniczki z całego świata zakochały się w jej debiutanckiej serii pt. „Valeria”. Powieść „W butach Valerii” pierwotnie została opublikowana w formie PDF na Amazonie, po niedługim czasie została „odkryta” przez Wydawców. Autorka na swoim koncie posiada siedem wydanych książek. Pani Benavent udowodniła, że pomimo młodego wieku, posiadając talent oraz pasję można osiągnąć wielki sukces.

W książce poznajemy cztery przyjaciółki, tytułową Valerię, Lolę, Carmen oraz Nereę. Jak to w długoletniej przyjaźni bywa wszystkie się uwielbiają i mogą na sobie zawsze polegać, kobiety różnią się charakterami, wyglądem i postawą przez co uzupełniają się doskonale. Tytułowa Valeria to dwudziestoośmioletnia początkująca pisarka. Jej pierwsza powieść odniosła wielki sukces, dlatego też postanowiła zrezygnować z pracy i zostać pełnoetatową pisarką. Kiedy poznajemy Valerię jest ona w trakcie pisania drugiej książki, co nie przychodzi jej zbyt łatwo, gdyż cierpi na tzw. „brak weny twórczej”.

Wiesz, co jest najtrudniejsze dla początkującego pisarza? Wydanie drugiej powieści. Druga powieść... To oznacza, że coś już się ma. A ja mam w rękach wielką kupę. Gówno z tego będzie.”

Valeria jako jedyna z przedstawionych w książce kobiet jest, wydawało by się szczęśliwą mężatką. Adrian, jej mąż to zawodowy fotograf, godzinami przesiaduje w pracy, dlatego często nie ma go w domu. W każdym momencie towarzyszy mu Aleks, jego asystent oraz prawa ręka, jak się potem okazuje, Aleks to młoda i ponętna kobieta. Adrian jest bardzo przystojnym mężczyzną lecz nieco skrytym w sobie, wstydliwy przez co nie potrafi okazywać uczuć nawet swojej żonie. Podczas małżeńskiej kłótni wypomina Valerii, że nic nie robi w domu, nie pisze książki, że całe dnie spędza na imprezowaniu z przyjaciółkami i na koniec, że utrzymują się z jego ciężko zarobionych pieniędzy. Wszystko to prowadzi do tego, że Valeria zaczyna podejrzewać męża o zdradę, sama natomiast zaprzyjaźnia się z niesamowicie przystojnym i seksownym Victorem, z którym coraz częściej zaczyna spędzać wolne chwile.

Carmen posiada ognisty temperament, podkochuje się w koledze z pracy, Borja z kolei myśli, że Carmen kocha Daniela. Daniel jest szefem Carmen, który postanowił uprzykrzyć jej życie. Nerea najbardziej „poukładana” z nich wszystkich, przyjaciółki mówią o niej, że jest „królową lodu” wszystko musi mieć dopięte na ostatni guzik, dlatego też szuka mężczyzny typu „chodzący ideał”, okazuje się nim być Daniel. Lola jest lekkim duchem, szaloną i pokręconą kobietą, często używającą „dziwolągów językowych” jak nazywają to przyjaciółki, przez co książka jest momentami bardzo śmieszna:

(...) No właśnie, Borja...-przytaknęła Lola.- Co z nim? Przeczochrał ci już karczocha czy dalej zgrywa niedostępnego? (...)”

Lola jest w niezobowiązującym związku z własnym szefem, Sergio zauważając, że dziewczyna zaczyna coś do niego czuć, ucieka do swojej narzeczonej. Kobiety przedstawione w książce są takie jak my wszystkie, czyli nie do końca doskonałe. Popełniają błędy, lecz starają się wyciągać z nich wnioski.

Czy Adrian zdradza Valerię? Co łączy Valerię z Victorem, czy na pewno jest to tylko przyjaźń? Młode małżeństwo będzie walczyć o siebie? Sądzicie, że miłość Carmen i Borji ujrzy światło dzienne? Jak zareaguje Nerea, kiedy się dowie, że jej idealny mężczyzna okazuje się być znienawidzonym szefem jej przyjaciółki? Co postanowi Lola, kiedy Sergio oznajmi jej, że zerwał dla niej ze swoją dziewczyną? Sądzicie, że miłość przetrwa, a może wygra zdrowy rozsądek? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie po przeczytaniu książki.

„W butach Valerii” to lekka, ciepła, pełna humoru powieść, przy której nie sposób jest się nudzić. Znajdziemy w niej cięte riposty, niespodziewane zwroty akcji, do tego intymne szczegóły, które nie zniesmaczają czytelnika. Autorka kończy książkę w niebanalny sposób, co pobudza czytelnikowi apetyt na kolejną część. Osobiście w „W butach Valerii” zatraciłam się od pierwszych stron, dlatego też nie mogę się doczekać, kiedy w Polsce zostanie wydany drugi tom przygód Valerii pt. „Valeria w lustrze”. Szczerze wszystkim polecam.


Tytuł: „W butach Valerii” Tom 1
Autor: Elisabet Benavent
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 432
Ocena 6/6


7 komentarzy:

  1. Jest to rzeczywiście fajna rozrywkowa lektura, ale trochę mnie denerwowało zachowanie Valerii. Czasami musiałam traktować lekturę z przymrużeniem oka :) Nie mniej jednak czekam na kontynuację. Zakończenie do tego zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, bo tej książki nie można inaczej traktować, jak tylko z przymrużeniem oka :)
      polecam też "Zaplątanych" Filii, podobne klimaty, ale z męskiego punktu widzenia

      Usuń
    2. Poluję na "Zaplątanych" ;) Mnie się Valeria podobała, nawet bardzo. Dzięki tej książce znowu zaczęłam czytać ;) Nawet pisałam to Ani :) Wcześniej miałam taki postój, że nie wiedziałam, po co sięgnąć, tylko się przyglądałam książkom na półce, myśląc to już było, na to nie mam ochoty, to jest takie, owakie itd. :)

      Usuń
  2. Czeka na półce na przeczytanie... Ciekawa jestem co to za "cudo" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby 6/6, ale zdecydowanie nie w moim guście ;)

    OdpowiedzUsuń