"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

czwartek, 14 maja 2015

„Obsydian” Jennifer L. Armentrout


Książkę po raz pierwszy przeczytałam w ubiegłym roku, teraz postanowiłam odświeżyć całą lekturę, z biegiem czasu spojrzeć na nią pod innym kątem. Po pierwszym spotkaniu z „Obsydianem” byłam nim zachwycona, czy moja ocena uległa zmianie, a może nic się nie zmieniło i nadal jest to jedna z moich ulubionych książek?

Po śmierci ojca, Katy wraz z matką przeprowadzają się z Florydy do nowego miasteczka Ketterman. W ten sposób chcą zamknąć traumatyczne wydarzenia w szufladce „przeszłość” i zacząć żyć na nowo z czystą kartą. Katy uważa się za nudziarę, twierdząc, że jest przeciętnego wyglądu, lubi uprawiać ogród, a przede wszystkim kocha czytać książki i prowadzi bloga recenzenckiego. Jej nowymi sąsiadami są Dee oraz Daemon. Oboje są nadnaturalnie piękni, śmiało można rzec, że ich wygląd zewnętrzny jest idealny, dodatkowo są strasznie skryci i posiadają swoje tajemnice. Katy zaprzyjaźnia się z Dee lecz tej znajomości jest przeciwny Daemon, który twierdzi, że siostra nie powinna się przyjaźnić z Katy, mówi dziewczynie wprost, że jej nie lubi. Z czasem stają się sobie bliscy, pomimo tego, że nadal twierdzą, iż oboje się nienawidzą i często się kłócą. Każdego dnia spędzają mnóstwo czasu razem, co skutkuje tym, że Katy poznaje tajemnicę, jaką skrywa rodzeństwo, prowadzi to do tego, że życie jej oraz nowych przyjaciół jest zagrożone.

Styl i technika jaką posługuje się autorka przypadły mi do gustu. Powieść czyta się bardzo szybko, jest lekka, ciepła i zabawna. Każdy rozdział zakończony jest z rozmysłem by czytelnik nie odkładał książki i natychmiast czytał kolejny. Cała fabuła jest starannie dopracowana, posiada błyskotliwe dialogi. Bohaterowie są dobrze wykreowani i wszyscy zyskali moją sympatię. Deamon perfidnie prowokuje Katy do sprzeczki, ta z kolei umie się jemu postawić, wychodzi z tego całkiem zabawny dialog. Wydawnictwo dodało do książki dwa bonusy, jednym są początkowe rozdziały z drugiego tomu czyli „Onyks”, a kolejną niespodzianką jest kilka rozdziałów widzianych oczami Daemona.

(…) - A jak ma spalić tę energię?
Andrew uśmiechał się po drugiej stronie pokoju.
- Możemy zabrać ją na pole i ścigać samochodami. Będzie zabawa.
- Och, odpier...
Przerwał mi śmiech Daemona.
-To chyba nie najlepszy pomysł. Zabawny, ale niedobry. Ludzie są delikatni.
- A może kopnę cię moja delikatną nogą w dupę?- powiedziałam zirytowana. (...)”

Czytałam książki w których pojawiały się takie istoty jak wampiry, wilkołaki, aniołowie itd. lecz nigdy nie czytałam książki o kosmitach. „Obsydian” jest to pierwszy tom otwierający serię „Lux”. Czy książka jest przewidywalna? Wydaje mi się, że nie do końca tak jest. Samo zakończenie intryguje oraz zaskakuje, do tego jest tak napisane, że z miejsca chciałoby się sięgnąć po kolejny tom. Mogę zostać skrytykowana czy nawet wyśmiana, ale ja lubię tę serię, jest jedną z moich ulubionych. Prz książkach z gatunku fantastyki odprężam się, jest to taka chwilowa odskocznia od problemów dnia codziennego, w tych książkach wszystko może się zdarzyć, z reguły kończą się happy endem ale mnie to w zupełności nie przeszkadza. Po przeczytaniu książki czuję się w pełni zadowolona, nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po „Onyks”. Polecam.

Tytuł: „Obsydian”
Seria: „Lux”
Autor: Jennifer L. Armentrout
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 21 maja 2014
Ilość stron: 445
Gatunek: Fantastyka
Moja ocena: 6/6

16 komentarzy:

  1. Czytałaś ją dwa razy, nieźle. Mnie rzadko się to zdarza i raczej w o wiele dłuższym okresie czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Średnio przekonuje mnie ten cytat - nie do końca łapię tę 'błyskotliwość'. Motyw kosmitów także nie do końca trafia w moje gusta. Ale recenzja fajnie napisana ^^

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czeka w kolejce, Twoja recenzja zachęciła mnie do szybszego przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przeczytam tylko dlatego, że to nie mój gatunek :) Podziwiam, że przeczytałaś książkę dwa razy, sama chętnie wróciłabym do kilku powieści, tymczasem nie nadążam za bieżącymi nowościami i nabytkami ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę zdradzić, że teraz czytam coś, co powinno Tobie przypaść do gustu ;) Kiedyś częściej zdarzało mi się wracać do jakiejś lektury, natomiast teraz faktycznie troszkę krucho z czasem, ale wiesz nikt mnie nie gonił więc czytałam ją jednocześnie z innymi książkami. :)

      Usuń
  5. Czytałam Obsession tej autorki, ten sam świat + erotyka i średnio mnie to wszystko zachwyciło. Nie było najgorsze, ale chyba się już przejadłam podobnymi historiami. Mam wielki sentyment do gatunku, ale ta autorka akurat nie wykazała się w moich oczach niczym, co by mnie przyciągnęło do serii dla młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w tej pozycji nie znajdziesz erotyki, jedynie kilka pocałunków :) Może daj drugą szansę tej autorce? :)

      Usuń
  6. Ja jestem już po "Onyksie". Przede mną "Opal". Gdyby ktoś powiedział mi, że mam czytać książkę o ludziach z innej planety, wyśmiałabym go, bo to nie moja bajka. Ale ta seria jest inna, wyjątkowa, niesamowita i warta uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wiesz za fantastyką nie przepadam, ale Twoja pochlebna recenzja oraz to, że jest to jedna z Twoich ulubionych książek - to dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i szalenie mi się spodobała. W sumie mogę podpisać się pod każdym słowem w Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się , że książka ci się spodobała. I nie sądzę, by ktoś mógł, a nawet miał prawo wyśmiewać czyjś gust czytelniczy. Sama uwielbiam odprężenie, z lekką książką. W końcu dzień codzienny przynosi tyle wyzwań, że coś nam się od życia należy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pełni zgadzam się z Twoim zadaniem :-) Jeszcze raz dziękuję Ci za to, że podarowałaś mi tę książkę :-*

      Usuń
  10. Rany! Tak dobrej oceny się nie spodziewałam. Czuję, że to coś dla mnie, koniecznie muszę się zapoznać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy czytam opis " Obsydiana" jakoś tak kojarzy mi się ze "Zmierzchem" :) Jednak to nie zmienia faktu, że bardzo chcę ją mieć *.*
    Świetna recenzja - jak zawsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja ulubiona książka tego typu!! Kocham całą serię... Piękna recenzja :D

    OdpowiedzUsuń