"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

piątek, 17 lipca 2015

„Dziewięć kręgów nieba” Mingmei Yip




(…) Mogłam tylko płynąć z prądem. Miałam nadzieję, że gdy nadejdzie właściwy moment, poszybuję ku dziewięciu kręgom nieba jak ukryty smok.”

Długo zbierałam się do napisania tej recenzji. Dlatego będzie krótko i na temat. „Dziewięć kręgów nieba” to kontynuacja losów Camilli, Cień oraz Tęczy Chang o, których można było wcześniej przeczytać na kartach „Uwodzicielek”.

Dwudziestoletnia Camilla nie miała łatwego życia, w wieku czterech lat została sierotą, następnie trafiła do sierocińca, w którym dzieci były m.in. głodzone, poniżane, co słabsze trafiały do „umieralni” tam powoli konały, inne tak jak w przypadku Camilli były sprzedawane (adoptowane) uczone kradzieży, prostytucji czy szpiegostwa. Kobieta prowadziła podwójne życie z jednej strony była znana jako Ptaszyna Niebiańskiego Śpiewu bardzo utalentowana szanghajska piosenkarka, a z drugiej była szpiegiem mocno powiązanym ze światem mafii. Rozpętała wojnę gangów, podczas strzelaniny zostaje zabity Mistrz Lung szef jednej z mafii, a także kochanek Camilli. Kobieta według szefa policji zostaje podejrzana o związek ze strzelaniną, dlatego też wyjeżdża do Hongkongu i tam ukrywa się przez kilka miesięcy. Jednakże w Szanghaju ma kilka niedokończonych spraw, dlatego wraca tam ze zmienionymi danymi personalnymi i wyglądem. Camilla potrafiła tłumić własne emocje, oczarowywać oraz rozkochiwać w sobie mężczyznę, jakby tego było mało była bardzo „kochliwa”, bowiem kochała dwóch mężczyzn jednocześnie.

Tak naprawdę to mam niewiele do powiedzenia na temat tej książki. Czy mi się podobała? Z przykrością muszę napisać, że książka w żadnym stopniu mnie nie wciągnęła w swoją historię. Przeczytałam do końca jedynie dlatego, że w ogóle ją zaczęłam.

Styl jakim posługuje się autorka przypominał mi dialogi dzieci w podstawówce. Poważnie! Nie mogłam znieść narcyzmu głównej bohaterki, bo wiadomo jestem najpiękniejsza, najbardziej utalentowana, najmądrzejsza, najsłynniejsza szansonistka w całym kraju, najlepiej w całym Szanghaju rzucam nożami i w ogóle wszystko robię naj… Fabuła do przewidzenia, kiedy czytałam książkę dosłownie usypiałam. Moim zdaniem jest wiele zbędnych opisów, autorka czasami kilka razy powtarza jedno i to samo. Czytelnik raczej jest w stanie pojąć i zapamiętać jeden fakt, który został opisany na początku prawda? W książce pojawiają się sztuczne, czasami infantylne dialogi, które męczyły mnie niemiłosiernie.

Niewątpliwie dużym plusem (jedynym plusem) w książce były przytoczone chińskie przysłowia m.in.:

Pięćset wcieleń patrzenia na siebie, by tylko otrzeć się ramionami na tym padole łez!”
Mąż i żona są jak ptaki w lesie, gdy nadchodzi katastrofa, rozlatują się w różne strony.”
Kiedy wieje wiatr, stawiaj wszystkie żagle.”
Miecz godzien bohatera dla herosa godnego piękności.”

Oprawa graficzna także nie wywarła na mnie większego wrażenia. Po opisie sądziłam, że będzie to jednak pasjonująca lektura. Niestety pomyliłam się. Wiecie co było najlepsze w tej książce? Epilog, w dodatku tylko dlatego, iż wiedziałam, że lekturę skończyłam – zmęczyłam, że to koniec i że mogę zabrać się za kolejną - bardziej wartościową książkę. Mingmei Yip z pewnością nie trafi na listę moich ulubionych autorek. Jeśli macie ochotę, to sięgnijcie po książkę, bowiem ilu ludzi tyle opinii, być może wam przypadnie do gustu.

Tytuł: „Dziewięć kręgów nieba”
Autor: Mingmei Yip
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 6 maja 2015
Ilość stron: 384
Gatunek: Literatura piękna
Moja ocena: 2,5/6



Recenzja napisana w ramach współpracy z Portalem Sztukater.pl. Dziękuję za możliwość przeczytania książki.


2 komentarze:

  1. Przytoczone przez ciebie uwagi/zarzuty skutecznie zniechęcają mnie do sięgnięcia po tę lekturę. Zatem bez żalu odpuszczam ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ostatnio zawiodłam się na książkach azjatyckich autorów i na razie nie zamierzam po takowe sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń