"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

niedziela, 18 października 2015

Wywiad(ownia) - N. Coori - WYNIKI



Zdaję sobie sprawę, że musieliście troszeczkę poczekać na ten wywiad, a także ogłoszenie wyników konkursu. Z przyjemnością informuję, że doczekaliście się, oto one ;) Po raz kolejny dziękuję wszystkim za zabawę, bardzo się cieszę, że bierzecie w niej udział, i mam nadzieję, że bawicie się przy tym równie dobrze jak ja. Natomiast autorce dziękuję za poświęcony czas oraz za ufundowanie nagrody.

Katarzyna Kat.

Czy Pani zdaniem istnieją osoby, które nie zasługują na miłość drugiego człowieka lub nie potrafią wystarczająco dobrze kochać?

Każdy zasługuje na miłość drugiego człowieku. Oczywiście nie mówię tutaj o silnej miłości jaka łączy mężczyznę i kobietę, to jest zupełnie inne uczucie, ale miłość którą ofiarowują nam rodzice i chociażby przyjaciele, są warte pielęgnowania. Człowiek, który nie potrafi wystarczająco kochać, musiałby być pozbawiony człowieczeństwa. Jednak jestem pewna, że w pewnym momencie otworzyłby się na miłość i byłaby ona dogłębniejsza i dojrzalsza. Każdy z nas jest spragniony miłości, uczucia, które pochłania w całości. Więc nie wierzę w istnienie osób, które z własnej woli wyrzekliby się miłości i żyli samotnie w ciemności.

Asia Szach

Dlaczego wybrała Pani publikowanie pod pseudonimem, a nie własnym nazwiskiem?

Mąż mi nie pozwolił hehehe. A tak na serio, nie chciałam powiązać swojego osobistego życia z książką. Dlatego stworzyłam N. Coori, która jest odważniejsza ode mnie. (śmiech)

Czym dla Pani jest szczęście?

Jeżeli miałabym wskazać szczęście, mój wzrok skierowałby się w stronę rodziny. Ona jest moim szczęściem, natchnieniem, motorkiem napędowym. Słowami: Szczęście jest chwilą. Chwilą, która sprawia, że uśmiechasz się od ucha do ucha i jesteś spełniona.

Anonimowy

Jeśli choć przez chwilę byłaby możliwość przeniesienia się w świat przedstawiony w dowolnej książce, do jakiej Pani by się przeniosła i dlaczego właśnie tam? A może nie ma takiej książki?

Do książki "Akademia Wampirów", dlaczego? Żeby przez chwilę poczuć się silna. Dostałabym od Rose, lekcję życia. Jestem pewna, że to spotkanie odmieniłoby moje życie.

izabela81

Czy był taki moment w Pani życiu, że musiała Pani powiedzieć: zaryzykuję?

Tak, ale to ryzyko warte było zachodu. Mimo, że zostały tylko po nim wspomnienia. Był to jedne z tych momentów, które odmieniają twoje życie na zawsze.

Natalia Sobota

Kto sprawił, że zapragnęła Pani pisać? Był to jakiś znany autor, a może ktoś z Pani otoczenia?

Kiedyś należałam do takiej grupy, gdzie osoby dzieliły się swoimi opowiadaniami. Czytałam je będąc wówczas w ciąży, po jakimś czasie samo czytanie mi nie wystarczyło. Zaczęłam sama tworzyć, wrzucać pierwsze opowiadanie na stronkę. Szybko zyskałam spore zainteresowanie. Oni mnie motywowali do wrzucania kolejnych części, a mi się podobało pisanie. Spodobało mi się przelewanie swoich rozszalałych myśli na papier. Tak właśnie powstała moja książka, była zasługą wszystkich osób, pozostawiających po sobie komentarze, te ciepłe i te z konstruktywną krytyką.

Edyta Chmura

Tajemniczy pan Hart, piękna Rose, akcja gdzieś w Huston - dlaczego nie zdecydowała się Pani na umieszczenie akcji w polskich realiach? Czy z Pani obserwacji wynika, że chętniej czytane są powieści zagranicznych autorów i to zabieg celowy czy tak po prostu pasowało do opowiedzianej historii?

Z autopsji każdy wie, że książka ma nas przenieś w inny wymiar, w inną rzeczywistość. Sama tworząc historię Rose i Taylora, chciałam niejako spełnić swoje marzenia, odnośnie wyjazdu do USA. Przez chwilę mogłam się poczuć jakbym tam mieszkała. To zaznajamianie się z topografią Huston i Nowego Jorku, dało mi wiele radości. Oczywiście mogłam osiedlić historię w swoim mieście, ale po co miałabym wracać po raz enty do tych samych ulic i drzew, które znam niemalże na pamięć? Chciałam tchnąć w historię świeżą krew, dlatego zdecydowałam się na taki zabieg.

Bartek B.

Czy łatwo się było pani przestawić z kariery sportowej na karierę pisarską?

Podoba mi się pytanie i to bardzo. I tutaj i tutaj, trzeba wielu wyrzeczeń, czasu, treningów i wylanych łez/potu. O ile w karierze sportowej pracowałam mięśniami, o tyle musiałam zamienić drewniany parkiet, na drewniane krzesło i zacząć się posługiwać mięśniami – rąk.

Lustro Rzeczywistości

Pani książka ma silne zabarwienie erotyczne (przynajmniej tak słyszałam ;) Dlaczego zdecydowała się Pani wydać akurat tego rodzaju literaturę? Przecież Polacy to kraj pełen pruderyjnych ludzi, którzy rzekomo nie czytają erotyków i uważają je za pożywkę dla "znudzonych kur domowych" ;)

Ciekawe pytanie Dlaczego się zdecydowałam? hmmm... Z pewnością dlatego, że dziewczyny z mojej grupy wspierały mnie i mocno kibicowały, aby moja książka została wydana. Napędzały mnie komentarzami, które pozwoliły mi uwierzyć, że to co piszę, może się komuś spodobać. Każda z nich dawała mi takiego powera, że kofeina przy pisaniu była zbędnym elementem. Wystarczył mi fakt, że one czekają, a klawiatura się wręcz paliła. Zdaję sobie także doskonale sprawę z tego, że średniowiecze już za nami, a osoby pruderyjne, nigdy nie przyznają się do tego, że seks jest częścią naszego życia. Wiem jednak, że pod skorupą udawanej skromności jawią się niezłe gagatki.

Agnieszka Wójcik

Gdyby mogła Pani wykonać jeden telefon. Jedną rozmowę, trwającą niedłużej niż minuta. To kto by to był i dlaczego ? Mogą to być osoby nieżyjące, bohaterowie literaccy. Nie ma żadnych ograniczeń
Jestem bardzo ciekawa.

Wystarczyłoby mi kilka sekund, ale jakbym otrzymała sześćdziesiąt z pewnością zadzwoniłabym do kobiety, której nie ma ze mną, już od 4 lat. Mianowicie wykonałabym z łomoczącym sercem telefon do mojej ukochanej babci. Dlaczego? Żeby jej podziękować, że zawsze we mnie wierzyła. Poinformować, jaką po sobie pozostawiła pustkę w moim sercu, ale przede wszystkim usłyszeć chociażby przez chwilę jej głos.


Konkurs wygrywa Agnieszka Wójcik. Zwyciężczyni serdecznie gratuluję, w wiadomości prywatnej czekam na adres do wysyłki nagrody.


Wszystkich gorąco zachęcam do zaglądania na fanpage autorki KLIK tam z pewnością nie raz będziecie mogli wygrać "Zaryzykuję dla Ciebie" :)

*została zachowana oryginalna pisownia


5 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo. Swietny wywiad ! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wywiad ☺ bardzo podoba mi się odpowiedź na moje pytanie ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Pytania ciekawe, a osobie, które wygrała - serdecznie gratuluję.

    OdpowiedzUsuń