"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

wtorek, 26 stycznia 2016

"Moment życia" Joanna Zawadzka




Moja dusza została gdzieś w jego domu. Każdego dnia mam nadzieję, że obudzę się bez tego bólu, jednak tak się nie dzieje. Każdego dnia budzę się przepełniona nim i wiem, że to nauczka za tamten moment życia.” str. 305


Joanna to dwudziestotrzyletnia kobieta, która przeprowadza się do Płocka, gdzie kończy studia i pracuje jako asystentka wiceprezesa w biurze, które zajmuje się różnymi inwestycjami. Wiedzie raczej poukładane i przede wszystkim spokojne życie, do pewnego deszczowego dnia, kiedy przypadkowo poznaje Krzysztofa, który wkrada się w życie dziewczyny niczym tornado i niszczy na swojej drodze to, co stawia opór. Krzysztof ma wszystko pod kontrolą, wie, gdzie dziewczyna wychodzi i z kim, kiedy wraca i w jakim stanie. Jak się później okazuje, mężczyzna jest gangsterem, a dokładniej zajmuje się handlem narkotyków. Jest to niebezpieczny osobnik i tacy sami go otaczają. Jak do całej sytuacji odniesie się Joanna?

Ten człowiek był złem wcielonym. Omamiał mnie. Przy nim nie byłam sobą. Najgorsze było to, że przyciągał jak magnes. Irytował, momentami przerażał, ale nadal przyciągał.” str. 56

Jest to książka o rozstaniach i powrotach, nawet nie jestem w stanie powiedzieć ile razy główni bohaterowie się rozchodzili, ale nie umniejsza to całości, bowiem przez to fabuła jest bardziej ciekawa. Wartka akcja zmusza odbiorcę, aby nie odkładał książki na półkę póki w całości jej nie przeczyta. Bohaterowie są wspaniale nakreśleni, a w szczególności Joanna, która jest osobą temperamentną, potrafi tupnąć nóżką i postawić się Panu Groźnemu Gangsterowi, który z kolei ma do kobiety słabość, lubi ją kontrolować, ale czy wynika to jedynie z jego chorobliwej zazdrości, a może z obawy o życie Joanny? Język oraz styl są poprawne, w książce nie znajdziecie literówek czy błędów. Co mnie boli? Otóż ogromnie żałuję, że taka świetna historia została oszpecona taką okładką, ale jest to mój jedyny zarzut, więcej nie przedstawię, bo nie mam się czego przyczepić.

Historia Joanny i Krzysztofa tak bardzo mnie pochłonęła, że skończyłam ją czytać w jeden dzień, wprost nie mogłam się od niej oderwać. Zakończenie mnie z jednej strony zachwyciło, ponieważ było dużym zaskoczeniem, ale zostało tak napisane jakby miał nastąpić ciąg dalszy całej opowieści, na co po cichutku liczę. Jeżeli natomiast zostało to napisane w sensie, aby czytelnik sam sobie dopisał zakończenie, to powiem... nie ładnie, bardzo nie w porządku ze strony autorki. Mam nadzieje, że doczekam się kontynuacji.

Czasem łatwiej nie zadawać pytań i udawać, że nie ma problemu, niż zmierzyć się z rzeczywistością.” str. 117

Co mnie ucieszyło, to to, że autorka przedstawiła wątek romansu w bardzo sensualny sposób, przy stosunku brak wulgaryzmów czy innych wyzwisk. Emocje bohaterów przemawiają do czytelnika, są doskonale przedstawione. Joanna i Krzysztof to mieszanka piorunująca, oboje mają silne charaktery i ciężko jest im dojść do obopólnego konsensusu. Uwielbiam kiedy miedzy bohaterami dochodzi do werbalnego starcia. Dialogi nie są ani za długie, ani za krótkie są wprost idealne i nie są one sztuczne, ani wymuszone, wszystko dzieje się naturalnie.

Trudno jest żyć, bojąc się o jutro.” str. 259

Jak już wspomniałam autorka przedstawiła historię w sposób naturalny. Nie rzucała na każdym kroku przesłodzonych, wręcz mdłych epitetów. Dzięki czemu nie powstał z tego tani romans, a powieść o pięknej lecz trudnej miłości. Pisarka tłumaczy między wierszami czym jest zaufanie oraz jak dojść w związku do kompromisu, tak aby obie strony były szczęśliwe. Przedstawia do czego jest zdolna kobieta, która kocha i chce dla swego partnera jak najlepiej, ale czy on będzie jej za to wdzięczny?

Nie będę robiła tego, co chcesz. Nie jestem lalką, którą będziesz ustawiał, jak będzie ci się podobało.” str. 65

Gdzieś czytałam (ale nie pamiętam gdzie), że autorka posiada podobny styl do Lingas-Łoniewskiej, owszem muszę się tutaj zgodzić z tym stwierdzeniem. Pytanie czy na polskim rynku pisarskim właśnie narodziła się kolejna "Lingas-Łoniewska", która jak wiadomo ma swoje rzesze fanek?

Generalnie jestem bardzo usatysfakcjonowana z lektury. Lekturę czyta się szybko i z ogromnym zainteresowaniem. Lektura przyjemnie wypełnia czas. Książkę polecam wszystkim kobietom, które lubią w książkach charyzmatycznych bohaterów, cięte dialogi, walkę o związek oraz romans w tle. Polecam.


Tytuł: Moment życia
Seria: ?
Autor: Joanna Zawadzka
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2015
Liczba stron: 320
Gatunek: Literatura obyczajowa/ romans
Moja ocena: 6/6

Źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/moment_zycia,druk

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res. Bardzo dziękuję!

11 komentarzy:

  1. "Moment życia" to jedna z moich ulubionych książek przeczytanych w ubiegłym roku. Właściwie nie wiem, co jeszcze mogłabym dodać, bo w całości zgadzam się z twoją opinią. No może poza tą wzmianką na temat okładki, bo moim zdaniem nie jest wcale zła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie (póki co) jest to ulubiona książka, którą przeczytałam w 2016 roku :D Co do okładki, ja nie lubię jak ma przedstawione postacie, później wyobrażam sobie, że tak wyglądają główni bohaterowie (czy coś ze mną jest nie tak? o.O).

      Usuń
  2. Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu. Brzmi naprawdę intrygująco, podoba mi się też, że autorka wyzbyła się wulgaryzmów, przy opisach scen erotycznych, nie wiem dlaczego tak wiele erotyków jest wulgarnych i momentami niezbyt smacznych. Dopisuję do swojej listy książek, może kiedyś uda mi się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest to literatura, za którą zabieram się chętnie, więc sobie odpuszczę lekturę tej książki :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałyśmy, ale zachęciłaś nas i sięgniemy z największą przyjemnością :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sensualny romans - bleh, odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaskoczyłaś mnie tak wysoką notą, ten sensualny wydźwięk historii jest bardzo przyciągający. Z chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba nie dla mnie :P ale recenzja ładnie napisana!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się zainteresowana fabułą, choć te wielokrotne rozstania i powroty niezbyt mi się podobają, ale za to lubię styl A. Lingas-Łoniewskiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna recenzja ;) u mnie na liście do przeczytania od jakiegoś czasu się znajduję ta książka tym bardziej się cieszę, że warto przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ma tę książkę na półce w kolejce do przeczytania :) Przeczytać muszę, bo to egz. recenzencki :) Mam nadzieję, ze się nie zawiodę :)
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń