"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

poniedziałek, 22 lutego 2016

"Ostatni dzień roku" Katarzyna Misiołek




Niewiedza jest gorsza od najgorszej prawdy (...)” str. 417

Monika wiedzie spokojne i poukładane życie. Ma kochającego męża Jakuba, pracę, która sprawia jej przyjemność, i dużo młodszą siostrę Magdę, z którą widują się w miarę możliwości jak najczęściej. W sylwestrowe popołudnie Monika wychodzi z domu zabierając ze sobą jedynie klucze od mieszkania i portfel, od tej chwili słuch po niej ginie. Magda szykuje się na sylwestrową imprezę, kiedy w jej progu staje załamany Kuba, twierdząc, że Monika zniknęła. Zaczynają szukać w szpitalach, jednak niczego się nie dowiadują. Magda całkowicie się rozsypuje i nie może pojąć co takiego stało się z siostrą. Utrata Moniki ma na nią ogromny wpływ, na jej zachowaniem oraz stosunek do innych. Upływają dni, tygodnie później lata, a Monika nadal się nie odnajduje, ale również nie znaleziono jej ciała coby świadczyło o jej śmierci.


Ból był ostatnio moim najwierniejszym towarzyszem i tylko kiedy dusza płakała nad moim spapranym życiem, nie myślałam o Monice, która być może gdzieś tam…” str. 132

Niech ta okładka Was nie zmyli, piękna, przybliżająca klimaty świąteczne, a w środku tak poruszająca opowieść o odsłonach rodzinnego dramatu. Fabuła książki jest nadzwyczaj ciekawa i prawdę powiedziawszy jest bardzo życiowa, bowiem każdemu może się przytrafić, to co spotkało Monikę, bądź można stanąć na miejscu Magdy, która każdego dnia czeka na jakąkolwiek informację o siostrze, nie wie co się z nią dzieje, i ciągle ma nadzieję, że w końcu się odnajdzie cała i zdrowa. Bohaterowie są bardzo dokładnie nakreśleni, w szczególności Magda, dlatego, że cała historia przedstawiona jest z jej punktu widzenia.

Czy mam prawo do szczęścia, podczas gdy Monika...” str. 127

W książce przede wszystkim zostały przedstawione przeżycia członków rodziny zaginionej kobiety, męża, siostry i rodziców. Magda robi wszystko by być nieszczęśliwą, dla niej jest to swego rodzaju kara, tłumaczy to tym, że skoro nie wie co się dzieje z siostrą, która być może cierpi albo nie żyje, to ona nie zasłużyła na szczęście. Rodzice zamykają się w sobie i przeżywają stratę po swojemu, matka jeździ po jasnowidzach, natomiast ojciec twierdzi, że córka już nie wróci, przez co w domu dochodzi do ciągłych kłótni.

Miłość mężowska z pewnością różni się od siostrzanej, ale czy smutek można wymierzyć na jakiejś skali rozpaczy?” str. 51

Autorka podjęła się trudnego tematu i sądzę, że sobie z mim całkiem dobrze poradziła. Doskonale zobrazowała, to co dzieje się z bliskimi po stracie córki, siostry, żony. Wbrew pozorom nie jest to książka o zaginionej Monice, ale o zmaganiach jej bliskich, a w szczególności Magdy, która poszukuje zaginionej siostry. Praktycznie każdego dnia słyszymy w wiadomościach, że zaginęła jakaś osoba dlatego jest, to temat powszechnie znany.

Płakałam wtulona w poduszkę, którą wyhaftowała dla Moniki babcia, i bezgłośnie modliłam się o cud. Niech się znajdzie żywa, niech nawet znajdzie się martwa, byle się znalazła.” str. 119

Misiołek wtrąciła również temat sekty z okolic Ełku, której członkowie nazywają się Piewcami nowego świata, mieszkają w spartańskich warunkach, tam również Magda wraz z Kubą pojechali sprawdzić czy przypadkiem nie znajdą Moniki. Kuba dodatkowo pojechał zagranicę do Hamburga w poszukiwaniu żony w nocnych klubach. Napomknięte jest również o poronieniu, próbie samobójstwa. Czy bliscy mają prawo do szczęścia, kiedy córka/siostra/żona zaginęła bez śladu?

Ile jeszcze będę się karać za to, że to właśnie ona, a nie ja zniknęłam?” str. 329

Myślę, że Ostatni dzień roku tak jak i inne książki znajdzie swoich zwolenników i osoby którym wątek nie przypadnie do gustu. Pomimo bolesnego tematu i dosyć smutnej fabuły mnie osobiście książka się podobała, przerzucałam kartki, by jak najszybciej dowiedzieć się czy ostatecznie bohaterka się odnajdzie. Po tym co otrzymałam jestem usatysfakcjonowana. Nie jest to lekka lektura, ale czyta się ja dobrze, pomaga w tym przystępny język. Jest to bardzo dobra książka od której ciężko jest się oderwać. Polecam ją osobom, które lubią życiowe historie. Polecam.

Tytuł: Ostatni dzień roku
Autor: Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 21 października 2015
Liczba stron: 448
Gatunek: literatura piękna
Moja ocena: 5/6


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza i Business & Culture.



8 komentarzy:

  1. Hmm zaciekawiłaś mnie, ale chyba musiałabym nad tą pozycją jeszcze pomyśleć ;) Takie tematy zawsze przyciągają, ale jednocześnie odpychają czytelników. Może kiedyś...
    Pozdrawiam!
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż... nie jestem ani na tak, ani na nie a to oznacza, że muszę zaryzykować i książkę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że motyw karania siebie, unieszczęśliwiania jest bardzo autentyczny. Poczucie winy, nawet bezpodstawne może człowieka zniszczyć. Niestety znam taki przypadki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka interesująca z bardzo smutną fabuła. Czasem lubię sięgnąć po takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na książkę zwróciłam już dawno uwagę, oczywiście ze względu na okładkę. I myślałam, że będzie to słodka, romantyczna opowieść... A tu jednak nie będzie tak miło i słodziutko. Lubię taką literaturę, koniecznie muszę ją upolować w bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dawna mam ją w planach :) Lubię takie trudne tematy i wolę takie książki czytać niż kolejne o niczym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc na okładkę nie spodziewałam się, że jest to tak poważna lektura (to serduszko wydziubdziane goździkami w pomarańczy... :)). Zaciekawiła mnie Twoja opinia, a że to polska autorka, to tym bardziej mam ochotę popatrzeć jej na literki. ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ukrywam, że do tej recenzji przyciągnęła mnie okładka i nie spodziewałabym się takiej fabuły! Niemniej jednak z ciekawości sięgnę po tą pozycję :)

    Pozdrawiam i przy okazji zapraszam do siebie ;)
    krainaksiazkazwana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń