"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

poniedziałek, 14 marca 2016

"Małe wojny" Joanna Kruszewska [RECENZJA]




Czasami mała wojna przynosi wielki sukces.” str. 63

W książce Joanny Kruszewskiej poznajemy dwie przyjaciółki Kingę i Beatę. Kinga, żyje w udanym związku, każdy wręcz jej zazdrości męża i dzieci. Wydaje się, że kobieta ma życie usłane różami. Szczęśliwa żona i matka, jest perfekcjonistką lubi wszystko mieć poukładane i doskonale zorganizowane. Drugą bohaterką powieści jest Beata, poznajemy ją w momencie kiedy rozstała się z mężem. Kobieta zostaje sama z synem, jednak tak bardzo przeżyła odejście męża, że popadła w depresję, to syn zaczyna opiekować się matką. Dwie kobiety, a zupełnie różniące się od siebie, zaczynając od wyglądu po charakter. Kinga lubi mieć wszystko pod kontrolą, to ona jest w małżeństwie osobą, która wydaje polecenia, czasami robi wszystko za innych (bo przecież inni nie zrobię tego tak dobrze jak ona), natomiast Beata jest zupełnym przeciwieństwem Kingi, nie potrafi samodzielnie podjąć jakiejkolwiek decyzji, nawet tego co ugotować na obiad, wszystko zrzucała na męża, który ostatecznie nie wytrzymał tego i bez słowa spakował się i odszedł. Do czego może się posunąć zazdrosna przyjaciółka?


Bo zawsze w pewnej chwili wychodzimy na prostą, bo czasami wiele trzeba przejść, ale w końcu dla każdego znajdzie się jasny promień słońca, zobaczysz.” str. 156

Pomimo, że autorka ma na swoim koncie takie książki jak: Aby do mety, Awaria uczuć, Miłość raz jeszcze, Na trzy sposoby, Szczęście spod igły, to Małe wojny były pierwszą powieścią autorki, którą miałam przyjemność przeczytać, i z pewnością nie ostatnią. Przyznaję, że na półce posiadam książkę Miłość raz jeszcze lecz w natłoku obowiązków nie miałam możliwość do niej zajrzeć, koniecznie muszę nadrobić braki w zaległości.

Cała historia mimo, że tyczy się dosyć poważnego tematu jest napisana lekkim i przystępnym językiem. Bohaterowie są nakreśleni bardzo realistycznie i precyzyjnie, ich emocje i dylematy przemawiają do czytelnika, a dialogi między nimi brzmią adekwatnie do poszczególnych sytuacji. Spodobał mi się pomysł poprowadzenia przez autorkę dwóch odrębnych wątków, które są bardzo ciekawe i ostatecznie łączą się w spójną całość. Język jakim napisana jest publikacja jest prosty, lekki i doskonale zrozumiały, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę bardzo szybko. Uwieńczeniem całości jest piękna i dopracowana oprawa graficzna.

W małżeństwie potrzebny jest wspólny kompromis i szczera rozmowa. Nie może być tak, że tylko jedna osoba staje się głową rodziny, to ona podejmuje wszystkie decyzje i ogarnia cały dom, przez co drugi z małżonków czuje się niepotrzebny. Powinno się rozdzielać obowiązki po równo, aby jeden z małżonków nie czuł się przytłoczonym obowiązkami, a drugi zaniedbywany i niepotrzebny. Kłopotom natomiast należy stawić czoła, a nie przed nimi uciekać, bowiem same się nie rozwiążą. Właśnie tego musiały się nauczyć i zrozumieć główne bohaterki powieści Joanny Kruszewskiej.

(…) człowiek nie może być cały czas dla kogoś oparciem. Sam też potrzebuje oparcia. Im więcej ma lat, tym bardziej potrzebuje.” str. 32

Autorka przedstawiła w książce historię z życia wzięta. Poznajemy losy dwóch rodzin, ich życie "od kuchni", widzimy wzloty i upadki oraz tytułowe małe wojny, które czasami przeradzają się w coś o wiele większego. Powieść dostarcza pełen wachlarz różnorodnych emocji. Kruszewska zadbała, aby podczas lektury czytelnik odczuwał: radość, złość, smutek, zaskoczenie, zaciekawienie czy akceptację. Książka zmusza do refleksji, uczy wybaczać, przyznawać się do błędów, rozumieć innych i doceniać rodzinne relacje - między mężem a żoną, rodzicami a dziećmi, między starszymi a młodszymi. Jest to lektura godna polecenia.


Tytuł: Małe wojny
Autor: Joanna Kruszewska
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 30 stycznia 2016
Liczba stron: 320
Gatunek: Literatura współczesna, romans
Moja ocena: 5/6


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

4 komentarze:

  1. To może być coś dla mnie. Lubie romanse :) / M.

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki, które dotykają ważnych tematów, przy czym są lekki i przyjemne. Chyba się skuszę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zachęcająca recenzja. Muszę przeczytać tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje klimaty. Zapiszę sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń