"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

wtorek, 12 kwietnia 2016

"I że ci nie odpuszczę" Joanna Szarańska [RECENZJA]




Wiele kobiet marzy o ślubie, białej sukni oraz hucznym weselu. Wiele z nich chociaż raz w życiu pragnie poczuć się jak księżniczka z bajki. Dlatego należy poświęcić temu masę trudu, by ten najwspanialszy dzień w życiu był doskonały.


Trudno uwierzyć w uczciwość faceta, który już kiedyś zdradzał, prawda? Zwłaszcza, gdy było się jego kochanką...”. str. 241

Dwudziestosiedmioletnia Kalina w dzień swego ślubu dowiaduje się, że jej przyszły mąż zostanie tatusiem, wielka szkoda, że ona nie zostanie matką. Niewierny Patryk zostaje porzucony przed ołtarzem. Po kilku dniach Kalina otrzymuje przesyłkę od ciotki Patryka, która nowożeńcom wysłała w prezencie voucher do SPA, jednak ciotka nie wiedziała, że do ślubu ostatecznie nie doszło. Kalina po namowie przyjaciółek postanawia pojechać do Kamionek, gdzie mieści się SPA, w końcu jej się należy i traktuje to jako rekompensatę. Na miejscu kobieta zastaje zniszczony dworek, któremu daleko do nowoczesnego SPA, mało tego zostaje wzięta za malarkę, która ma odrestaurować fresk. Tak zaczyna się historia mnóstwa omyłek, w której dużo namiesza tajemniczy Marek.

Był już taki jeden, co mnie wpuścił w maliny. Nigdy więcej. Nie odpuszczę ci, malarzyno ty!”. Str. 185

Oczyma wyobraźni widziałam ten imponujący widok, w którym znalazły się między innymi łąki, rzeka i park otaczający dworek w Kamionkach, tak idealnie sielankowy klimat. Autorka bardzo dobrze wszystko przedstawiła. Potrafi zagrać czytelnikowi na emocjach, dosłownie wybuchałam niepohamowanym rechotem i płakałam ze śmiechu. To komedia kryminalna, w której wątek kryminalny oraz miłosny jest idealnie wkomponowany w całość. Wartka akcja nie pozwala czytelnikowi na nudę. Biorąc pod uwagę wygląd zewnętrzny oraz charakter postaci są realnie wykreowane, mają swoje wady i zalety, wewnętrzne wątpliwości, jak każdy popełniają błędy, są zwyczajni, ludzcy, jak osoby nas otaczające. Pisarka ma bardzo lekkie pióro, a przedstawione zdarzenia są nad wyraz naturalne.

Książka otwiera cykl Kalina w malinach. Mam duże oczekiwania wobec kolejnego tomu, który – mam nadzieję – że wkrótce się ukaże na księgarnianych półkach. Okładka idealnie komponuje się z treścią i jest miła dla oczu, z pewnością zwróci sobą uwagę niejednego czytelnika.

Debiut? Zgadza się. I że ci nie odpuszczę, to kolejny debiut pisarski, z którym miałam przyjemność się zaznajomić w ostatnim czasie. Książkę czyta się tak, jakby pisała ją ręka doświadczonej pisarki z wieloletnim stażem oraz wieloma wydanymi powieściami. Joanna Szarańska niepotrzebnie pisała do szuflady. Jest to obiecujący debiut oraz dobrze zapowiadająca się pisarka. I że ci nie odpuszczę to lekka, ciepła i przepełniona humorem lektura, która umili czas wielu osobom. Polecam.

Tytuł: I że ci nie odpuszczę
Seria: Kalina w malinach (Tom 1)
Autor: Joanna Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 3 lutego 2016
Liczba stron: 320
Gatunek: Komedia kryminalna, romans
Moja ocena: 5/6


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

13 komentarzy:

  1. Fantastyczna książka :). Bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Teraz z niecierpliwością czekam na drugi tom :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem jej bardzo ciekawa! Czeka już na swoją kolej na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również książka bardzo się podobała. Humor jest niewymuszony, dialogi naturalne, bohaterów od razu polubiłam. Czekamy więc razem na drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach, gdyż jestem ciekawa odsłony autorki jako pisarki. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam debiuty, więc na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że autorka wykazała się w swoim debiucie. Podoba mi się mieszanka gatunkowa, którą nam zaserwowała. Z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie pozytywne, lekkie, polskie debiuty, a i okładka rzeczywiście miła dla oka. Myślę, że kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O! Przeczytałaś :) Cieszę się, że książka przypadła ci do gustu. Zgadzam się, że to świetny debiut :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też dziś recenzja tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedyś ją dorwę i przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo jestem ciekawa tej książki i zazdroszczę, że miałaś okazję ją już przeczytać :).

    OdpowiedzUsuń