"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

środa, 13 kwietnia 2016

PREMIEROWO: "Nie oddam szczęścia walkowerem". Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska. [RECENZJA]





A Ty? Co Ci serce podpowiada, ciało sugeruje i rozum każe? Którego posłuchasz?”. Str. 27

Czasami zmuszeni jesteśmy, aby dokonywać trudnych wyborów, przez co krzywdzimy innych, chociaż nie mamy takich zamiarów. Każda istota ludzka pragnie być szczęśliwa, aczkolwiek łatwo jest pomylić szczęście z wygodą, wskutek czego ponosimy konsekwencje naszych wcześniej podjętych decyzji. Z drugiej strony, każdy zasługuje na bycie w pełni szczęśliwym, czy w takiej sytuacji można być egoistą?


Gdy pokochasz tak mocno jak ja, tak tkliwie, żarliwie, tak wiesz – do ostatka, do szału, do dna, to zdradzaj mnie wtedy i grzesz”. Str. 401

W książce poznajemy losy dwóch kobiet. Jagoda i Magda to najlepsze przyjaciółki ze szkolnej ławki, po ukończeniu szkoły ich drogi się rozeszły i kontakt się urwał. Po 4 latach spotykają się przypadkiem na zakupach. Od tej pory zaczynają się wymieniać e-mailami, w których zwierzają się sobie nawzajem, opisują wydarzenia sprzed dnia kiedy się ponownie spotkały oraz te, które toczą się obecnie, wymieniają spostrzeżenia, wrażenia i pikantne szczegóły ich życia. Obie stoją u progu czegoś nowego, fascynującego i nieznanego. Jak potoczą się dalsze losy obu bohaterek?

Magda myślała, że posiada szczęśliwą rodzinę do czasu, kiedy dowiedziawszy się o zdradzie męża postanawia się rozwieźć. Jako trzydziestoletnia rozwodów z małą córeczką u boku poznaje Wiktora, z którym nawiązuje romans, ale jest jeden problem, Wiktor ma żonę. Czy Magda będzie umiała żyć ze świadomością, że robi żonie Wiktora dokładnie to samo, przez co ona cierpiała?

Jagoda, dla pobocznego obserwatora prowadzi ustabilizowane życie, jednak przy bliższym poznaniu wychodzi na jaw, że tkwi w małżeństwie z Piotrem, którego nie interesują potrzeby żony. Jest nieczuły, nie okazuje jej miłości, nie przytula, jakby tego było mało sprawy łóżkowe również go nie interesują. Brak intymności, namiętności i zaangażowania ze strony Piotra, kieruje Jagodę wprost w ramiona Jerzego, który wcześniej był jej szefem.

Powieść epistolarna opowiedziana jest w formie wiadomości wymienianych między głównymi bohaterami. Przyznam, że czytałam książki w których, to bohaterowie wymieniają się spostrzeżeniami w listach, ale były one raczej wplatane w fabułę, tutaj całą książkę tworzą e-maile głównych bohaterek. Ciekawe doświadczenie.

Autorki na przykładzie wykreowanych postaci udowodniły do czego może prowadzić podejmowanie zbyt pochopnych decyzji. Pokazują, że obecność przyjaciół w życiu drugiego człowieka jest bardzo istotną sprawą, bo to właśnie przyjacielowi można powierzyć swoje troski, obdarzyć go zaufaniem i polegać na nim. Tłumaczą czym jest prawdziwa przyjaźń oraz jak duże znaczenie ma możliwość zwierzenia się, ale również wysłuchania tego, co ma do powiedzenia druga strona. Mówią by nie mylić poczucia stabilizacji, wsparcia i troskliwości z miłością, co za tym idzie również szczęściem.

Przecież seks to tylko pochodna, chodzi o bliskość, namiętność, dotyk – to podstawowe, ograniczone pragnienia!”. Str. 46

Nie oddam szczęścia walkowerem poprzez charakter epistolarny jest specyficzna i mogę rzec, że wyjątkowa, dlatego, że tłem fabularnym jest wymiana e-maili między głównymi bohaterkami. Przyznam, że początkowo ciężko było mi się wdrożyć w opisaną historię, i o ile początek był średni to z każdą kolejną stroną z trudem mogłam się oderwać od lektury. Język jest barwny i adekwatny do opisanej problematyki, przy czym nie sprawia większej trudności w odbiorze. Całość czyta się dobrze (w moim przypadku pomijając początek) i nawet szybko. Narracja jest pierwszoosobowa. Bohaterki mimo, że są postaciami fikcyjnymi sprawiają wrażenie jakby żyły gdzieś wśród nas. Powieść wyzwoliła całą paletę różnorodnych emocji od współczucia przez irytacje, dobry humor aż po złość. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma prawo do szczęścia, ale czy jest w porządku dążyć do niego za wszelką cenę łamiąc przy tym własne zasady oraz raniąc innych?

Reasumując. Początkowo sądziłam, że Nie oddam szczęścia walkowerem będzie kolejną lekką i przyjemna powieścią kierowana do wszystkich kobiet. Myliłam się, ponieważ mimo tego, że książka posiada wszystkie cechy dobrej literatury kobiecej, to jest ona niebanalna i bardzo oryginalna. Przemyślana pod każdym względem, mądra, logiczna, dająca do myślenia, można z niej wyciągnąć wnioski. Wypełniona ludzkimi emocjami. Obok, której nikt nie powinien przejść obojętnie, a w szczególności kobiety. Polecam.


Tytuł: Nie oddam szczęścia walkowerem
Autor: Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Liczba stron: 468
Gatunek: Literatura współczesna
Moja ocena: 4,5/6

Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca

6 komentarzy:

  1. Widzę, że warto dać jej szansę

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest świetna. Polecam wszystkim kobietkom!

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wiem, te listy jakoś nie do końca mnie przekonują. Wolę normalną akcję i narrację.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio w sieci aż roi się od pozytywnych recenzji tej książki, ale ja jakoś nie potrafię się do niej przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się bardzo ta książka podobała. Epistolarna forma mnie urzekła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba jednak przejdę obok niej obojętnie... mimo że przeczytałam wiele pozytywnych recenzji tej książki, nie mam ochoty jej czytać.

    OdpowiedzUsuń