"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

czwartek, 7 kwietnia 2016

"Wszystkie kształty uczuć" Edyta Świętek [RECENZJA]




Niekochane dzieci mają w życiu trudniej.”. str. 32

Dawid 34-letni nieśmiały, poznaczony bliznami miejscowy artysta. Należy do osób nieśmiałych i małomównych, choć ma bogatą osobowość i jest wyjątkowo uzdolniony, potrafi pięknie rzeźbić. Przewrażliwiony na punkcie swojego wyglądu. Dwudziestopięcioletnia Klaudia jest nową nauczycielką języka polskiego, która przeprowadziła się z Wrocławia. Akcja powieści toczy się w niewielkiej wsi Jodłówki w pobliżu Krakowa. To tam po raz pierwszy spotykają się Klaudia i Dawid, między nimi zaczyna rodzić się uczucie, ale nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Klaudia podejmuje decyzję, która wywróci do góry nogami jej życie oraz życie Dawida.


Przecież chciałem, aby była szczęśliwa, więc czemu teraz jej szczęście sprawia mi taki ból?”. Str. 87

Świetna książka, o której z pewnością długo nie zapomnę. Przyznam, że spodziewałam się zupełnie innego zakończenia, niż zafundowała autorka, co prawda zaskoczenie jest, ale nie ukrywam, że oczekiwałam czegoś zupełnie innego. Zastanawiam się, czy Świętek ma w planach napisanie kontynuacji tej historii? Mam cichą nadzieję, że to nie koniec i liczę, że jeszcze spotkam się z bohaterami książki. Autorka często przytacza bolesne czasy z przeszłości Klaudii. Trudne dzieciństwo, śmierć matki, alkoholizm ojca, surowość ciotki. Podejmuje temat depresji oraz nie do końca chcianej ciąży.

Przez wiele lat poszukiwałam miłości, lecz ona mnie zawiodła. Za każdym razem, gdy kochałam, okazywało się, że kocham złudzenia. Dla mnie miłość to uczucie cierpkie lub zaprawione goryczą.”. str. 34

Lektura napisana jest prostym językiem, a całą historię widzimy w dużej mierze z perspektywy Klaudii i Dawida, ale nie tylko, ponieważ autorka do głosu dopuszcza również inne postaci i nie ukrywam, że lubię taki zabieg, bo lepiej można poznać bohaterów i ich uczucia oraz przemyślenia. Jest to powieść o zwyczajnych ludziach, takich, którzy mogą żyć gdzieś obok nas. Bohaterowie i ich charaktery są doskonale przedstawione, a ich emocje przemawiają do czytelnika.

Wiele książek przeczytałam, ale dopiero przy tej lekturze spotkałam główną bohaterkę, która jest moją imienniczką (Klaudia). I jako Dawid wzbudził moją sympatię, to Klaudia czasami strasznie mnie irytowała. Doskonale zdaję sobie sprawę, że wiele w dzieciństwie przeszła, brak matczynej miłości, później alkoholizm ojca, w końcu rygor ze strony ciotki w pewien sposób ją ukształtowały. Aczkolwiek myślę, że zabrakło między nią a Dawidem szczerego dialogu, przez co oboje ostatecznie cierpieli. W dodatku bohaterka uparcie szukała miłości, szczęścia i stabilizacji, za co przyszło jej zapłacić wysoką cenę. W książce kluczową rolę odegrał również Mariusz, który zyskał moją antypatię od samego początku, ale bez którego, szczerze mówiąc, nie powstałaby tak dobra powieść.

Przyjaźń… Smutny substytut miłości.”. str. 136

Reasumując. Jestem w pełni usatysfakcjonowana z lektury, ponownie autorka mnie nie zawiodła. Miałam już przyjemność czytać Bańki mydlane pani Świętek i doskonale pamiętam tamtą historię, bardzo odbiła się na moich emocjach, sądzę, że w tym przypadku będzie podobnie i o Wszystkich kształtach uczuć długo nie zapomnę. Kolejny raz autorka przekazała w ręce czytelnika bardzo wiarygodną historię. W książce zawarła oprócz dramatu z dzieciństwa, również przemoc domową, niewykorzystaną szansę na szczęście, zdrady, przyjaźń, nienawiść, miłość kobiety i mężczyzny, miłość przyjacielską (braterską), jak również miłość matczyną oraz wiele innych elementów, dzięki, którym lektura jest wyjątkowa. Książkę polecam osobą lubiącym literaturę kobiecą, jak również oryginalną i bardzo ciekawą fabułę z nieschematycznymi postaciami. Autorka nie powiela schematów i funduje czytelnikowi niemały pakiet emocji. Polecam.

Tytuł: Wszystkie kształty uczuć
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 30 stycznia 2016
Liczba stron: 384
Gatunek: Literatura współczesna, literatura dla kobiet
Moja ocena: 5/6

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika



7 komentarzy:

  1. Tę książkę mam w planach, a Twój post przypomniał mi dlaczego chcę przeczytać tę historię;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdążyłam już poznać prozę autorki, więc chętnie skuszę się na tę książkę w przyszłości. Ma śliczną okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham książki pani Edyty, a tej jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie dziękuję za wyrażenie opinii. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ogromnie ciekawa tej książki, a dzisiaj wysyłałam ją Zwyciężczyni konkursu urodzinowego, w którym można było wybrać sobie dowolną książkę - wkładałam ją do koperty z ciężkim sercem ;) Muszę również dla siebie ją zamówić, bo po Twojej rekomendacji mam na nią jeszcze większą chęć :) Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna powieść. Bardzo mi się podobała i pozostała w pamięci nadal! Oczywiście moja recenzja również na blogu ;)
    To pierwsza książka Pani Edyty którą miałam okazję czytać i wiem, że z chęcią sięgnę po kolejne :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam tę książkę w nowościach mej biblioteki, więc kiedyś po nią sięgnę. Na razie jestem zarzucona książkami.

    OdpowiedzUsuń