"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

piątek, 20 maja 2016

[WYWIAD] z Joanną Szarańską + [WYNIKI]



Fot. Joanna Szarańska

„(…) podświadomie marzę o tym, żeby wplatać się w aferę kryminalną (…)”
Zapraszam na wywiad z Joanną Szarańską.



Melisa Anonim

1

Skąd pomysł na taką powieść i taki jej tytuł? Czy Pani by odpuściła? ;) (…) które z dzieł Kinga oraz ich ekranizacji zrobiły na Pani największe wrażenie? Moje ulubione to „Skazani na Shawshank” i „Misery” :)

Wcześniej zdarzało mi się pisywać do szuflady, ale widziałam się raczej w mrocznych kryminałach. Pewnego dnia jednym okiem oglądałam program telewizji śniadaniowej, w którym opowiadano o przesądach ślubnych. I wtedy pojawiła się myśl, aby napisać kobiecą powieść, w której bohaterka stara się przestrzegać wszystkich zwyczajów ślubnych, a i tak nie daje jej to powodzenia. Później ta historia ewoluowała w zupełnie innym, troszkę kryminalnym kierunku i dzięki temu jest, jaka jest. A czy ja bym odpuściła? Czasem jestem uparta i nie chcę odpuścić, ale chyba powoli uczę się, ze nieraz lepiej pójść na kompromis... ;)

Jeśli chodzi o powieści Kinga, moimi ulubionymi są To i Miasteczko Salem. TO i Zostańcie ze mną (ekranizacja opowiadania The Body) są moimi ulubionymi filmami. Skazani na Shawshank i Misery także uwielbiam, są bardzo klimatyczne :)

izabela81

2

Z recenzji "I że ci nie odpuszczę" zauważyłam, że w zabawny sposób przedstawia Pani sytuacje, które w normalnym życiu mogłyby się wydawać przytłaczające i dołujące. A czy tak właśnie w prawdziwym życiu również podchodzi Pani do takich codziennych sytuacji? Bierze Pani życie takim jakie jest, z uśmiechem na ustach?

Robię wszystko, by tak je brać, uważam się za urodzoną optymistkę. Ale wiadomo, że nie zawsze tak się da i czasem zdarzają się sytuacje, które trudno brać z uśmiechem :)

3

Bohaterom swojej książki funduje Pani m.in. przejażdżkę wozem drabiniastym. Czy Pani byłby taka szalona, spontaniczna i wskoczyłaby na taki wóz i udała się na przejażdżkę?

Kiedy byłam dzieckiem, często na takim wozie jeździłam :)) Pochodzę z gospodarskiego domu, gdzie był koń i furmanka, doskonale pamiętam to z dzieciństwa. Co prawda u nas nie było konia Romea, ale Kary też co nieco potrafił :)

Ale tak poza tym... tak. Jestem bardzo spontaniczna, a moja mama miała w zwyczaju mówić, że nawet postrzelona. Najpierw robię – potem myślę. Przejażdżka na drabiniastym wozie to pikuś!

4

Pani książka to komedia obyczajowa, która pełna jest żartów sytuacyjnych, ciętych ripost i dowcipnych dialogów. Ciekawi mnie, który z autorów ma dla Pani podobne poczucie humoru?

Szczerze mówiąc to nie wiem, ponieważ rzadko czytuję komedie. Zdarzyło mi się, że czytelnicy porównywali mnie do Joanny Chmielewskiej i Olgi Rudnickiej i to dla mnie wielki zaszczyt, ponieważ to doskonałe autorki!

Patrycja Fornal

5

Czy przy pisaniu książki miała Pani wszystko poukładane w głowie i przelewała myśli na papier (bądź na klawiaturę), czy pisała Pani, a następnie wprowadzała miliony poprawek?

Zupełnie nic a nic nie miałam poukładane, historia Kaliny rządziła mną jak chciała. Pisałam ją tak, jak układała mi się w czasie pisania w głowie i nawet nie musiałam jej potem poprawiać, bo była taka, jak chciałam. Nie umiem tworzyć planu powieści i się go trzymać. Moi bohaterowie robią ze mną, co tylko chcą :) Zanim zaczęłam pisać drugą część, pomyślałam, że teraz pora zachować się jak prawdziwa pisarka – co nieco podejrzałam na facebooku u doświadczonych koleżanek i widziałam, że tak robią – i spisać co nieco na kartce. Taaak... dobre sobie, nim kliknęłam pierwsze literki, zgubiłam kartkę z zapiskami :P

6

Chętnie dowiedziałabym się czy Pani jako autorka "przemyca" do swojej twórczości własne marzenia, pragnienia lub niespełnione plany w historie bohaterów?

Raczej nie, choć pewnie sporo cech charakteru Kaliny powiela się z moimi. Czyli jest pogodna, roztrzepana i uwielbia pakować się w tarapaty :) A może podświadomie marzę o tym, żeby wplatać się w aferę kryminalną i przeżyć taką przygodę, jak Kalina? ;)

7

Czy w książce opisuje Pani własne życie, czy raczej historie całkiem wymyślone... może wymarzone?

Fikcja, pełna fikcja. Aczkolwiek w wielu przypadkach są to historie oparte na obserwacjach otoczenia i ludzkich zachowań :)

martucha180

8

Szparka, Nadzieja i Pan Jan wymiatają! Ciekawi mnie kreacja tych wiejskich bohaterów, zwłaszcza ze względu na ich język, na gwarę. Skąd taka znajomość gwary wiejskiej, ludzkich zachowań mieszkańców małych wsi?

To chyba nie znajomość, tylko bardziej moje wyobrażenie o takich sympatycznych, fajnych osobach. Owszem, sama mieszkam na wsi i znam osoby, które posługują się gwarą, ale zupełnie nie taką. To chyba bardziej tęsknota do takiej wsi, z drewnianymi sztachetami i malwami w ogródku, zielonymi łąkami i lasami, a nie podjazdami brukowanymi kostką i luksusowymi autami na podjazdach :)

9

Lubi się Pani bawić słowami. A co Panią na co dzień rozśmiesza? Co wywołuje uśmiech na twarzy?

Myślę, że córka. Mówi malutko, ale jak coś palnie, to czasem boki zrywać. Kiedyś będę musiała napisać komedię z takim małym brzdącem, żeby wykorzystać jej powiedzonka :)

10

Nie czytam powieści Kinga, nie ciągnie mnie wcale do nich. Co takiego w nich jest, że Pani jest ich miłośniczką?

Hm, przede wszystkim to, że nikt jak King nie potrafi tak doskonale odmalować klimatu małych, sennych miasteczek. Pokazać bohaterów w taki sposób, że ma się wrażenie, że chodziło się z nimi do podstawówki. Uwielbiam to :))

Grażyna Kowalik

11

Pani ulubiony bohater powieściowy.....to?

Idgie ze Smażonych Zielonych Pomidorów. Chciałabym pójść z nią na piwo :)

12

Czy ma Pani swoje "ukochane miejsce na świecie"? Jeżeli tak proszę się podzielić tą informacją.

Uwielbiam Tatry. Na szczęście mam tak dość blisko, bo tylko trzy godzinki pociągiem, więc od czasu do czasu można się wybrać, by nawet z daleka popatrzeć na szczyty. Lubię też pochodzić po górach, ale odkąd zostałam mamą ciężej się wyrwać. W górach jest jakiś spokój, który pozwala odpocząć, odetchnąć pełną piersią. Pod warunkiem, że na szlaku nie ma tłoku :P

13

Czy wierzy Pani w przeznaczenie?

Tak, kiedyś dało mi odczuć, że powinnam w nie wierzyć :)

Molek Molek

14

Chce Pani w życiu zrobić coś naprawdę ważnego, czy ten cel został już w jakiejś części zrealizowany?

Ten cel wciąż ewoluuje i zmienia się wraz ze mną, w jakiejś części jest już spełniony, a w innej jeszcze nie. Obecnie takim czymś naprawdę ważnym jest dla mnie opieka nad córką i jej terapia, aby mogła mówić, jak inne dzieci. Dla siebie zrobiłam już coś bardzo ważnego: spełniłam jedno z najpiękniejszych marzeń :))

15

Czego oczekuje Pani od nas, czytelników?

Hm, to dość trudne pytanie :) Chciałabym, aby czytelnicy moich powieści w jakiś sposób uczestniczyli w tym, co robię. To naprawdę ogromne wsparcie i fantastyczna motywacja, kiedy wie się, że ktoś na tę książkę czeka :)

16

Czy historia opisana w "I że ci nie odpuszczę" przyprawiła Panią, w którymś momencie, o ból głowy? Czy nastąpił jakiś moment zwątpienia w tę książkę i w sens jej dokończenia?

Na szczęście nie było takiej sytuacji :)
I że ci nie odpuszczę pisałam właściwie bez żadnego stresu, bez żadnej presji, ponieważ w tamtym czasie nie myślałam, że wyślę ją do wydawnictwa. Troszkę trudniej było/jest przy drugiej odsłonie przygód Kaliny. No, bo jak się nie stresować, skoro się wie, że czytelnicy ją polubili i czekają? Jak się nie bać, że się ich zawiedzie? Ale na szczęście nigdy nie było zwątpienia, bo skoro lubi się to, co się robi, to znaczy, że to ma sens :))

Gab riela

17

Jest Pani bardzo pozytywną osobą, niezwykle przyjaźnie nastawioną do świata i jak wywnioskowałam - prawdziwą optymistką. Robi Pani rzeczy niesamowite, na przykład ta współpraca z fundacją. Skąd więc czerpie Pani na to energię i przede wszystkim - chęci? Czy miewa Pani chwile zwątpienia w tym, co robi?

Z Fundacją Miasto Słów współpracowałam przez kilka lat, obecnie nasza współpraca jest w zawieszeniu, ponieważ brakuje czasu a i biblioteka, w której prowadziłam spotkania, uczestniczy teraz w innym projekcie. Skąd energia? Tak po prostu z siebie, jestem osobą, której trudno usiedzieć na miejscu. Ale to również zasługa tego, że spotykam na swojej drodze wspaniałe osoby, jak było chociażby z założycielką fundacji czy z blogerkami, dla których właściwie napisałam I że ci nie odpuszczę :) Mam niesamowite szczęście do ludzi, spotykam mnóstwo życzliwych osób i czerpię z nich energię :)

18

Swoje teksty wkładała Pani wcześniej do szuflady, jak zresztą robi wiele początkujących pisarzy. Co zmieniłaby Pani w swoim postępowaniu, patrząc na wszystko z perspektywy czasu? Nadal szufladowałaby Pani swe teksty? Jakie rady mogłaby Pani przekazać pisarzom, którzy nie są pewni swoich dzieł i przez to trzymają je wyłącznie dla siebie?

Pisałam do „szuflady” a dosadniej mówiąc do pliku w komputerze, dla siebie, dla przyjemności. I patrząc obiektywnie w przeszłość, uważam, że powinnam je szudladkować. Potem czytać kolejny raz, poprawiać i kolejny i kolejny... ponieważ jestem przekonana, że były słabe. Wiem, że były słabe, ponieważ czasem je podczytuję i uśmiecham się do siebie pod nosem. A co poradziłabym piszącym? Aby pisali, doskonalili pióro, nie bali się krytyki, słuchali wskazówek doświadczonych kolegów po piórze (bardziej doświadczonych niż ja :)) ), a potem pokonali strach i spróbowali spełnić swoje marzenia.

19

Uwielbia Pani Stephena Kinga. Czy jego książki pomogły Pani w jakiś sposób w pisaniu? Może podczas lektury jednej z nich pomyślała sobie Pani: "teraz kolej na mnie" i sama zaczęła pisać? Jak to było?

Nie :) Jedyne, co łączy mnie z Kingiem, jest to, że podczas lektury jego powieści, myślałam: o rany, ja też chciałabym umieć tak pisać!

Wiktoria Guziewicz

20

Jestem miło zaskoczona, że ktoś ma takie same zainteresowania jak ja. Namiętnie oglądam piłkę nożną, kocham hiszpański i powieści Kinga :) Jak narodziła się Pani pasja do tych, tak różnych rzeczy? Jak się to wszystko zaczęło?

Piłka nożna, hm... może wtedy, kiedy jako dziecko w nią grywałam? :)
Hiszpański... pokochałam przy telenowelach. Tak, tak, proszę się nie śmiać :))) Boże, jaki to piękny język. Już się go niestety nie uczę, ale została mi słabość do muzyki i hiszpańskojęzycznych wykonawców…
A Kinga pokochałam, czytając Miasteczko Salem. Książkę pożyczył mi kolega ze szkoły średniej. Czytałam ją w późną noc, a potem bałam się pójść do łazienki. W szkole zapowiedziałam koledze, że już mu jej nie oddam. Mam do dziś i jest to najbardziej zaczytana książka w mojej biblioteczce :)

21

Skąd Pani czerpie siłę do pokonywania problemów i pozytywnego podejścia do życia? Czy ma tak Pani od zawsze, czy musiała się tego nauczyć?

Zawsze byłam optymistką i starałam się pozytywnie podchodzić do życia. Nie zawsze się udaje, są sytuacje, w których swój optymizm mogę sobie schować do kieszeni, ale nawet wtedy staram się ten uśmiech trzymać. Bo to mi po prostu pomaga, czuję się silniejsza, a zarazem lżejsza. Kłopoty nie znikną tylko dlatego, że będę o nich myśleć. Wolę działać, o ile się da :)

22

Czego się Pani boi najbardziej? Czego nie byłaby Pani w stanie nigdy zrobić?

Boję się o przyszłość mojej córki. Tego najbardziej.
Czego bym nie zrobiła? Hm, nie wiem... a no tak, jeszcze panicznie boję się dentysty! Nie cierpię :)
Chyba jakiegoś ukatrupię w kolejnej powieści :)




Dziękuję wszystkim uczestnikom konkursu za udział oraz zadanie naprawdę interesujących pytań. Joannie Szarańskiej dziękuję, że zgodziła się wziąć udział w cyklu oraz za poświęcony czas na udzielenie odpowiedzi i ufundowanie nagród. Książkę „I że Ci nie odpuszczę” wygrywa Gabriela. Autorka postanowiła również przyznać nagrody pocieszenia w postaci zakładek do książek, które trafiają do Wiktorii i Patrycji. Serdecznie gratuluję. Proszę o wiadomość z danymi do wysyłki nagród.
Pozdrawiam,
NH

Przypominam, że recenzję „I że Ci nie odpuszczę” znajdziecie <TUTAJ>



4 komentarze:

  1. Klaudio, gratuluję kolejnego interesującego wywiadu. Gratuluję również wyróżnionym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje dla nas wszystkich i zwyciężczyń ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wywiady z autorami :D Wówczas okazują się tacy przyjacielscy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie gratuluję!
    Wywiad bardzo przyjemny i dał mi powera, żeby w końcu przeczytać tę książkę! :)
    Przy okazji zapraszam na konkurs do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń