"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

wtorek, 1 listopada 2016

[PODSUMOWANIE] czytelniczego października


Zapraszam Wszystkich na podsumowanie czytelniczego października.


Listopad zapukał do naszych drzwi. Osobiście nie odczuwam tego, bo u mnie jest ciepło i przyjemnie, nawet deszcz omija nasze rejony. Jednak nie obyło się bez minusów. Złapać grypę dwa razy w jednym miesiącu, to raczej tylko ja tak potrafię. Dziecko w przedszkolu łapie wirusy i przerzuca na mamusię ;)


Przejdźmy do podsumowania. Przez ciągłe choroby, jak nie moje to synka, październik okazał się dla mnie miesiącem mniej obfitym w przeczytane książki, ale udało mi się zagłębić w trzy przedpremierowe powieści, do których miałam przyjemność pisać rekomendacje. Mowa tutaj o powieściach: Shadow Sylvaina Reynarda, Boys from Hell Agnieszki Lingas-Łoniewskiej oraz Narodziny gniewu Joanny Jax. Muszę przyznać, że wszystkie trzy są bardzo dobrymi książkami i z czystym sercem mogę je polecić. Na książkę Lingas-Łoniewskiej przyjdzie Wam nieco poczekać, bo premiera przewidziana jest dopiero w okolicy Walentynek, natomiast dwie pozostałe, będziecie mogli nabyć już wkrótce. Ogółem udało mi się przeczytać 8 książek. Kolejne pozycje, przeczytane w ubiegłym miesiącu, które są godne polecenia to: Jeden wieczór w Paradise Magdaleny Majcher – niebawem pojawi się recenzja. Zakręty losu. Nowe pokolenie Agnieszki Lingas-Łoniewskiej – o tej książce już pisałam na blogu, jak zwykle autorka mnie nie zawiodła. Pinokio Carlo Collodiego – pięknie wydana, miło było wrócić do tej bajki (recenzja również jest na blogu). Mniej złości, więcej miłości Natalii Sońskiej – na dniach opublikuję recenzję, ale mogę zdradzić, że autorka zdobyła nową fankę i udowodniła, że potrafi pisać. Po wszystkich dobrych książkach, które udało mi się przeczytać w ostatnich miesiącach, przyszedł czas na coś zupełnie przeciętnego – Spełnione sny Edyty Fiutek, nie uwierzycie, ale ta powieść ma 112 stron, a ja ją czytałam 3 dni (więcej w recenzji). Recenzje niektórych książek możecie już przeczytać, natomiast pozostałe są zaplanowane na najbliższe dni.


Przejdźmy do podsumowania w cyferkach:

Ilość przeczytanych książek w tym miesiącu: 8
Ilość napisanych/opublikowanych recenzji: 8
Ilość przeczytanych stron w tym miesiącu: 2 380
Najobszerniejsza pozycja miała stron: 408

Ilość przeczytanych książek od początku roku: 88
Ilość przeczytanych stron od początku roku: 29 572



Recenzje z października na skróty:
(Klikajcie w tytuł)




Tak prezentuje się moje podsumowanie października. Na kolejne podsumowanie zapraszam za miesiąc.
Pozdrawiam,
NH

6 komentarzy:

  1. Gratuluję tak dobrego miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wynik, którego gratuluję! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wynik, a to wydanie "Pinokia" faktycznie piękne :D
    Gratuluję i pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobre wyniki! :D Tak trzymaj :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno prędzej czy później sięgnę po "Zakręty losu". Czytałam dotychczas jedną książkę Autorki, która mnie oczarowała!

    Gratuluję pięknego wyniku i życzę zaczytanego listopada, no i troszkę zazdroszczę ciepełka!

    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wyniku😀

    booksureourworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń