"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

niedziela, 4 grudnia 2016

[PRZECZYTAJ FRAGMENT] „Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu” Joanna Jax


22 listopada nakładem Wydawnictwa Videograf SA, ukazała się najnowsza powieść Joanny Jax „Narodziny gniewu”, która stanowi pierwszą część sześciotomowego cyklu „Zemsta i przebaczenie. Moją recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Dzisiaj mam dla Was fragment książki, który, mam nadzieję, zachęci Was do lektury. Tym samym zapraszam do przeczytania innych fragmentów, które publikowały i nadal będą publikować wszystkie ambasadorki powieści.


FRAGMENT POWIEŚCI:

Na szczęście Molnar utca, gdzie miała się udać, znajdowała się nieopodal. Odnalazła wskazany adres i zadzwoniła do jednego z mieszkań trzypiętrowej kamienicy. Drzwi otworzyła jej młoda dziewczyna o ciemnych oczach i niemal czarnych włosach zaplecionych w gruby, sięgający bioder warkocz. Alicja stwierdziła, że nigdy wcześniej nie widziała tak pięknego stworzenia, i pomyślała, że dziewczyna musi mieć szalone powodzenie. Sądząc po wieku, musiała być córką Farkasa, który zapewne stracił włosy z troski o swoją piękną latorośl. Dziewczyna przeczytała kartkę, uśmiechnęła się promiennie, przedstawiła i zadała to samo pytanie, co jej ojciec:– Mam na imię Aranka. A gdzie jest August?Zarówno uśmiech Aranki, jak i jej ciepły głos były równie doskonałe, jak cała reszta. Tak jakby Bóg postanowił dać jednej osobie wszystko, co najdoskonalsze.– August zginął podczas przeprawy – odpowiedziała lakonicznie Alicja, nie spodziewając się zbyt emocjonalnej reakcji dziewczyny. W końcu trwała wojna, a rodzina Farkasów była jedynie punktem kontaktowym i przerzutowym dla aliantów. Tymczasem Aranka zaczęła drżeć i patrzyć z ogromnym wyrzutem na Alicję. Oczy dziewczyny wypełniły się łzami, a usta zastygły na wpół otwarte w niemym bezruchu. Po chwili dziewczyna złapała za ramiona Alicję i krzycząc, zaczęła nią potrząsać.– Nieprawda, że on nie żyje! Kłamiesz! Powiedz, że niedługo go zobaczę, powiedz mi prawdę…Alicja niewiele mogła zrozumieć z mieszaniny angielskiego i węgierskiego, zdołała jednak się domyślić, że przystojny August był dla niej kimś bardzo ważnym.– Co tu się dzieje? – zapytała dojrzała kobieta, ukazując się w drzwiach korytarza.Nie wiadomo, po kim Aranka odziedziczyła swoją niezwykłą urodę, bo jej matka była kobietą o zupełnie przeciętnej fizjonomii.Dziewczyna rzuciła się w ramiona kobiecie i wciąż wyrzucając z siebie słowa, szlochała jak dziecko szukające matczynego wsparcia w obliczu życiowych tragedii. Kobieta zaprowadziła córkę do pokoju, a potem zajęła się gościem. Dała Alicji świeże ubranie, poczęstowała tłustym, ostrym gulaszem, a potem wskazała niewielki pokój, gdzie mogła się przespać. Kiedy Alicja posiliła się i umyła w małej łazience Farkasów, padła niczym nieżywa na twardy tapczan. Nie mogła jednak zasnąć, wciąż słysząc zza ściany łkanie pięknej Aranki. Już nie myślała o jej nietuzinkowej i absolutnie doskonałej urodzie, ale o jej cierpieniu po stracie ukochanego. Zastanawiała się, co zrobiłaby, gdyby to jej zakomunikowano, że Julian albo ktoś inny bliski nie żyje. Gdyby nie ta cholerna wojna, zapewne nie drżałaby ze strachu każdego dnia, a jej nowa znajoma nie szlochałaby, zawodząc niczym mocno okaleczone dziecko. Uświadomiła sobie, jak wiele ryzykowała, żeby raz jeszcze móc zobaczyć Chełmickiego.Wieczorem, gdy już nieco odespała trudy podróży, a do domu powrócił Gábor, rozpoczęto planowanie kolejnych etapów jej wędrówki.– Do Francji nie masz po co jechać. Tam wcale nie jest lepiej niż w Polsce. Całą Europę opanował Hitler i wcale niewykluczone, że i u nas zacznie się panoszyć. Nasz rząd wciąż lawiruje z nazistami, próbując ugrać coś dla siebie, i kto wie, czy nie stanie po stronie Niemców, jeśli obiecają mu Transylwanię. Jutro masz spotkanie z Thomasem Coolmanem, na Węgrzech robi się gorąco, gestapo zachowuje się, jakby było u siebie, dlatego musicie udać się do Jugosławii. Z Thomasem ustalicie sposób przerzutu do Belgradu. Tam zapadną dalsze decyzje – powiedział Farkas, słowem nie wspominając o śmierci Augusta.– Nie wiem, co wiózł ze sobą August. Boże, dlaczego musiał zginąć? – westchnęła, mimowolnie wchodząc na temat tragicznego wypadku.
– To był świetny agent, ale, niech mu Bóg wybaczy, też kawał skurczybyka. Tak rozkochał w sobie moją Arankę, że teraz kompletnie oszalała. A ona przecież niejednego może mieć, a nie takiego, co wpadał raz na kilka miesięcy i opowiadał, że w każdej stolicy ma dziewczynę – powiedział z westchnieniem.– Nie był moim kochankiem – mruknęła Alicja.– Moja droga, nie każda może to o sobie powiedzieć. – Farkas poklepał Alicję po dłoni. – Ale możesz to przekazać mojej córce, była bardzo zazdrosna o te wszystkie kobiety. O ciebie pewnie też.Wieczorem Alicja cicho zapukała do pokoju dziewczyny. Aranka już nie płakała. Siedziała na łóżku, z podwiniętymi nogami, wpatrzona w jeden punkt oczami pełnymi smutku i żalu.– Przykro mi, Aranko – powiedziała. – Nie lubiłam Augusta i nie miałam z nim romansu, ale smutno mi, że cierpisz. Nie byliśmy w stanie go uratować, ale całą drogę mówił tylko o tobie – skłamała.– Naprawdę? – Oczy Aranki rozbłysły.– Tak… – wyszeptała Alicja. – Mówił, że jesteś miłością jego życia i żadna kobieta nie była dla niego tak ważna, jak ty.– Dziękuję. – Uśmiechnęła się smutno. – Teraz mi będzie lżej, wiedząc, że kochał mnie tak samo mocno, jak ja jego.Alicja zostawiła dziewczynę samą z myślami o wielkiej miłości. Nie żałowała swojego miłosiernego kłamstwa, to nie miało znaczenia, że August nigdy nawet nie wymienił jej imienia, ale tej pięknej dziewczynie będzie teraz odrobinę łatwiej żyć z myślą, że wybranek odwzajemniał uczucie Aranki. Gdyby jej powiedziała, że był dziwkarzem i pozbawionym emocji draniem, zapewne nie uwierzyłaby, posądzając ją o zazdrość. Tak było lepiej dla wszystkich.

***

KILKA SŁÓW O AUTORCE:

Joanna Jax (właśc. Joanna Jakubczak) - urodziła się i mieszka w Olsztynie. Absolwentka Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego. Na co dzień związana zawodowo z dużą korporacją finansową. Współpracuje również z firmą produkującą trawę z rolki. Oprócz pisania powieści maluje na szkle unikatową techniką warstwową, pasjonuje się literaturą biograficzną, grafiką i zajmuje się copywritingiem. Zadebiutowała w 2014 roku "Dziedzictwem von Becków", które zachwyciło zarówno recenzentów, jak i czytelników. Kolejne powieści: "Długa droga do domu" (2015) i "Piętno von Becków" (2016) również zostały entuzjastycznie przyjęte i ugruntowały status Joanny Jax jako pisarki. Głosami czytelników wybrana jako finalistka Festiwalu Pióro i Pazur na najbardziej wzruszającą powieść roku 2014. Miłośnicy jej twórczości z radością przyjęli wiadomość, że autorka tworzy nowy cykl powieściowy - "Zemsta i przebaczenie" - którego kolejny tom ("Otchłań nienawiści") ukaże się w 2017 roku.


Czy spodobał Wam się opublikowany fragment?
Jeżeli nadal nie jesteście pewni, czy sięgnąć po książkę, to już jutro na blogu Imperium książkomaniaczki znajdziecie kolejny fragment.




*Post zawiera materiał promocyjny od Wydawnictwa Videograf SA.

2 komentarze:

  1. Pamiętam ten fragment, a także wydarzenia, którego go poprzedzają. Niecierpliwie czekam na drugi tom serii. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń