"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

piątek, 16 grudnia 2016

[RECENZJA]: "Książka Racheli" Sissel Væroyvik


Książki, w których przeplatane są czasy obecne z retrospekcjami z przeszłości danego bohatera, często podejmują trudne i bolesne tematy. To książki bardzo przemyślane i niejednokrotnie dość trudne w odbiorze, tym bardziej, jeśli dotyczą wydarzeń, które miały miejsce podczas drugiej wojny światowej. To publikacje obok, których nie sposób przejść obojętnie, bowiem zdarzenia opisane w nich, wielu ludziom nadały zupełnie inny obrót kolejom ich losu, obrót, na jaki nie mieli wpływu. A zapoczątkowana fala zmian w ich życiu, często niosła ze sobą wiele negatywnych skutków i trudnych do zrozumienia rzeczy.


Pozwól, że opowiem ci historię”. Str. 64

Ella wraca w rodzinne strony na pogrzeb rodziców, którzy zginęli w wypadku samochodowym. Musi uporządkować sprawy spadkowe, w tym także zdecydować, co zrobi z rodzinnym domem i najemczynią, która mieszka w nim od kilku miesięcy. Lokatorką jest starsza pani o imieniu Rachela, która po spotkaniu z Ella, prosi ją o spisanie historię jej życia, tym samym chce stawić czoło własnej przeszłości. Książka, którą napisze Ella, ma nosić tytuł Książka Racheli.

Historie żyją wiecznie”. Str. 38

Powieść jest literackim debiutem autorki. Muszę przyznać, że bardzo udanym widać, że jest to książka przemyślana i dopracowana pod każdym względem. Autorka ma talent do kreowania rzeczywistości, kreślenia barwnych krajobrazów, a za sprawą lekkiego stylu, bardzo szybko zatapiamy się w lekturze. Dużym plusem jest niesamowita, niebanalna i głęboko poruszająca fabuła, w której Ella i Rachela muszą uporządkować swoją przeszłość, być może, dzięki temu nadadzą zupełnie inny bieg przyszłości? Bohaterowie są ukształtowani jako realne postaci, w szczególności Rachela, ponieważ mamy możliwość poznać blizny z przeszłości, jakie nosiła na swojej duszy. Autorka na końcu książki zdradza, że na tło historyczne składają się prawdziwe wydarzenia i niektóre postaci, a reszta to zmyślona fikcja literacka.

(…) nienazywanie strachu wcale nie usuwa jego przyczyny”. Str. 204

Pisarka z gracją lawiruje między wydarzeniami toczącymi się w latach 1938-1974 oraz wydarzeniami rozgrywającymi się w obecnych realiach. Wraz z Rachelą przemierzamy: Nowy Jork (2009; 1973-1974), Bergen (1939; 2009), Bratysławę (1938), Oslo (1945). Intensywnie śledzimy jej losy. Dostrzegamy zmiany zachodzące w jej wyglądzie i zachowaniu, tym samym lepiej poznajemy jej postać i próbujemy zrozumieć jej postępowanie.

Książka Racheli to melancholijna opowieść pełna przygód, tajemnic i samotności oraz mierzeniu się z własnymi demonami z przeszłości. Historia, którą pochłaniamy w całości, bojąc się przerwać choćby na chwilę. Książka, w której bohaterowie wpuszczają nas do swojej historii, przenoszą w inną epokę i do innego życia, pozwalają nam być milczącymi i niewidzialnymi widzami, aż staniemy się częścią tamtych czasów, miejsc i jednym z tamtych ludzi. Wspaniała lektura, która utwierdza w przekonaniu, że przeszłość nas nie łamie, tylko kształtuje. To powieść wyjątkowo mądra, dojrzała i przejmująca, z którą każdy powinien się zapoznać.


Tytuł: Książka Racheli
Autor: Sissel Væroyvik
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 20 kwietnia 2016
Liczba stron: 440
Gatunek: Literatura współczesna
Moja ocena: 5,5/6

Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego!


5 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę, chciałabym, żeby każdy autor debiutował w ten sposób :) Cieszę się, że Tobie również rozgrzała serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mało kiedy zdarza się tak udany, a zarazem dopracowany debiut. Oby takich więcej. Książka jest cudowna <3

      Usuń
  2. Nie czytałam jej nawet nigdy o niej nie słyszałam, ale myślę ze po tej recenzji muszę po nią sięgać.
    Pozdrawiam ^^
    http://bibliotekatajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam i pewnie najbliższym czasie nie przeczytam, ale będę o niej pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń