"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

czwartek, 29 grudnia 2016

[RECENZJA]: „Purgatorium. Wyspa tajemnic” Eva Pohler


Strata bliskiej osoby niesie ze sobą ogromny ból i żal, ale również poczucie winy, kiedy uświadamiamy sobie, że mogliśmy nie dopuścić do popełnionego czynu. Zwykle osoba, która się obwinia, chce zadośćuczynienia lub chce się poddać karze, jaką jest jej samobójstwo. Do takich wniosków doszła Daphne po śmierci siostry, tłumaczyła sobie to tak, że mogła jej pomóc, bo w końcu, podczas kiedy jej siostra konała, Daphne była w pokoju obok.

Siedemnastoletnia Daphne, za zgodą rodziców, wyjeżdża ze swoim najlepszym przyjacielem na wakacje na wyspę u wybrzeży Kalifornii. Przez ten czas będzie mieszkać w pięknym kurorcie, w którym czeka na dziewczynę mnóstwo nowych doświadczeń. Będzie brała udział w „grach terapeutycznych”, a wszystko po to, aby pozbyć się swoich lęków. Jednak nigdy nie wiadomo, co jest grą, a co prawdą. Czy naprawdę chodzi tylko o terapię?


Strach sprawia przynajmniej, że docenia się życie”. Str. 71

Zacznę od tego, że autorka jest wykładowczynią literatury na uniwersytecie w San Antoni, przez to sądziłam, że ta książka będzie dopracowana w każdym detalu. Myliłam się, bo o ile okładka bardzo mi się podoba i pomysł na fabułę, który trzeba przyznać, jest interesujący, to niestety koszmarem jest styl i język, jakim posługuje się pisarka. Nie wiem, czy to za sprawą Pohler, czy tłumaczenia, już nie moja w tym głowa. Wiem, że czasem jest tak, że książkę, która została napisana prostym językiem, zawiera więcej przekazu niż upiększone słownictwo, ale w tym przypadku biorąc pod uwagę zawód wykonywany przez pisarkę, miałam większe oczekiwania. Niestety pisze nazbyt prosto, tak jakby książka dedykowana była dla dzieci, a nie co najmniej dla młodzieży. Zastrzeżenie mam również do niektórych dialogów, które były długie i odniosłam wrażenie, że nieco wymuszone.

Przyznam natomiast, że fabuła bardzo mi się spodobała, bo wcześniej nie czytałam żadnej książki o podobnym rozłożeniu ról. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że zekranizowanie tej powieści odniosłyby większy sukces niż sama książka. Historia porywa czytelnika w szaleńczy wir wydarzeń, dlatego z ogromną ciekawością śledzimy losy bohaterów. Akcja z każdą stroną nabiera tempa i nie zwalnia do końca, które jest totalnym zaskoczeniem.

Purgatorium. Wyspa tajemnic rozpoczyna cykl Purgatorium, świadczy o tym otwarte zakończenie, które zapowiada, że w bliżej nieokreślonej przyszłości, będziemy mogli przeczytać drugi tom, w którym dostaniemy mnóstwo fantastycznych przygód z wyspą w roli głównej. Wprawdzie obyło się bez większych fajerwerków, ale książka spodobała mi się mimo kilku niedociągnięć. W każdym razie uważam, że warto spędzić z tą lekturą kilka chwil. Polecam przede wszystkim młodzieży, starszy czytelnik może nie do końca być zadowolonym z lektury.


Tytuł: Purgatorium. Wyspa tajemnic
Seria: Purgatorium (tom 1)
Autor: Eva Pohler
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 10 maja 2016
Liczba stron: 304
Gatunek: Thriller młodzieżowy
Moja ocena: 4/6



Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Replika.

1 komentarz: