"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

czwartek, 12 stycznia 2017

[RECENZJA]: „Służąca” Agata Haidi



(...) wróciłam na „swoje”. Na tym „swoim” nigdy nie czułam się panią domu… Raczej jako SŁUŻĄCA, albo poddana niewolnica męża!”. Str. 24

Książki należące do gatunku literatury faktu mają to do siebie, że zwykle chwytają czytelnika za serce. Powodem jest to, że nie sposób jest przejść obojętnie, nie reagując na krzywdę, która została opisana w publikacji i miała miejsce w prawdziwym życiu. Prawdą jest również to, że często opisują wydarzenie pełne bólu, rozpaczy, niesprawiedliwość, które zmuszają czytelnika do głębszej refleksji, uczą i na długo pozostają w pamięci.

Autorka opowiedziała swoje życie od dnia, kiedy poślubiła człowieka bez żadnych skrupułów, którego, jak się szybko przekonała, stać było na wszystko. On Pan i Władca ona Służąca. Jego zachowanie z dnia na dzień było gorsze, a czyny drastyczniejsze. Mąż chciał wszystkim dookoła pokazać, że stać go na wystawny dom i bogate życie. Z każdym dniem było coraz ciężej, pieniędzy brakowało na jedzenie, w dodatku mąż w niczym nie pomagał, a wręcz przeciwnie, bo jedynie zatruwał życie swojej żonie i dzieciom. A jej towarzyszył ciągły strach, o to, co będzie dalej?


Agata Haidi debiutantka, o której nic nie wiadomo. Przypuszczam, iż jest to pseudonim artystyczny, jakim się posługuje. Myślę, że skoro zaznała ostatecznie szczęścia, nie chciała być utożsamiana z główną bohaterką. Haidi na początku swojej historii wspomina, że zmieniła nazwy miejscowości, imiona i nazwiska postaci, tym samym swoich bliskich, znajomych, czy sąsiadów.

Książka spisana została w formie pamiętnika w przedziale czasowym od 19 kwietnia 1980 do 3 czerwca 2014 roku. Podzieliłabym ją na dwie części: pierwszą „po ślubie”, gdzie ukazane jest życie głównej bohaterki u boku męża tyrana, natomiast drugą część „po rozwodzie” przedstawiająca jej nowy etap w życiu, jako kobiety, która będąc bezrobotną, łapała się wszelkiej możliwej pracy od służącej, przez pracę fizyczną za granicą, aż po kucharkę i opiekunkę. Autorka przedstawiła, jak po ślubie boleśnie doświadczyło ją życie, kiedy mąż znęcał się fizycznie i psychicznie na niej i dzieciach. Opisała przy tym zachowanie paranoika oraz jego ofiar. Dalej troszkę przybliżyła pracę pomocy domowej, przedstawiła jakie upokorzenia na nią czekały, że przy zmianie pracy zawsze pojawiał się lęk – co będzie tym razem? Co zostanie na miejscu, bowiem praca służącej (jak każda inna, ale tutaj w szczególności) zawsze ciągnie za sobą ryzyko jakiegoś niebezpieczeństwa. Powodem jest to, że w zasadzie jedzie się w ciemno, do domu zupełnie obcej osoby, jedynie po wcześniejszych uzgodnieniach telefonicznych.

Z przykrością muszę napisać, iż mimo ciężkich przeżyć głównej bohaterki, a tym samym autorki, książką nie wzbudziła we mnie większych emocji. Oczywiście współczułam jej i byłam pełna podziwu, iż się nie poddawała mimo ogromu cierpienia, jakie ją spotkało. Jednak historia została przedstawiona dosyć pobieżnie i przy tym chaotycznie. Nie chcę oceniać głównej bohaterki, bo nie mnie o tym decydować, ani osądzać, co powinna zrobić, w jaki sposób załatwić swoje sprawy, tym bardziej że niejednokrotnie wspominam, iż główna bohaterka to również autorka książki. Mylne wrażenie wywarła na mnie również oprawa graficzna książki, spodziewałam się co najmniej jednego trupa. A tu nic. No cóż, jak widać, nie można mieć wszystkiego.

Lubię książki oparte na prawdziwych wydarzeniach, bo zdaję sobie sprawę, że dana historia miała miejsce na prawdę. Wiem, że główna bohaterka żyje bądź żyła gdzieś między nami, a jej zapiski napisało samo życie. Jednak czegoś mi tutaj zabrakło, może to ten prosty styl, którym posługuje się autorka, bo nie znajdziemy nic wyszukanego. Może zbyt słabe rozwinięcie tekstu i chaotycznie opisane wydarzenia. Może brak wątków pobocznych, a może brak głębszego monologu wewnętrznego głównej bohaterki. Dla mnie zbyt prosto. Ogromnie żałuję, że ta książka nie została bardziej dopieszczona, bo z pewnością ma potencjał, ponieważ przemoc domowa to temat niebywale ciężki obok, którego trudno jest przejść obojętnie. Liczyłam na więcej, sięgają po książkę opisująca prawdziwe zdarzenia.


Tytuł: Służąca
Autor: Agata Haidi
Wydawnictwo: Psychoskok
Data wydania: 16 września 2016
Liczba stron: 157
Gatunek: literatura faktu
Moja ocena: 3/6



Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

1 komentarz: