"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

niedziela, 22 stycznia 2017

[RECENZJA]: „W ogień” Ewa Seno

Czasami ból po stracie bliskiej osoby jest tak silny, że nakłania do czynów, których w innej sytuacji nigdy byśmy nie dokonali. Czy jest możliwe, aby poświęcić wszystko: swoją przyszłość, marzenia, a także duszę, by winni śmierci najbliższej przyjaciółki ponieśli zasłużoną karę? Czy jedna nieprzemyślana decyzja może zaważyć na wszystko, co w następstwie się wydarzy? Dla każdego odpowiedź jest raczej oczywista, ale główna bohaterka powieści nie słuchała głosu rozsądku, pozwoliła, by zaślepiła ją złość i chęć pomszczenia przyjaciółki, dokąd ją to doprowadziło?


(…) nikt nie jest do końca zły lub dobry. Pamiętaj, że zło nie może istnieć bez dobra, i odwrotnie. Najważniejsza jest równowaga. (…) Jeśli zrobisz coś złego, wystarczy zrównoważyć to dobrymi uczynkami”. Str. 164

Emily jest inna niż wszystkie jej rówieśniczki. Nie zwraca uwagi na swój wygląd, lubi szerokie bluzy i spodnie. Nie przeszkadza jej to, że w szkole z nikim nie utrzymuje kontaktu oprócz dwójki swoich przyjaciół: Emmy i Jamiego. Wydaje się, że tej przyjaźni nikt, ani nic nie jest w stanie zerwać, ale los szykuje dla Emily niemiłą niespodziankę. Po śmierci ojca musi wraz z matką wyjechać z miasteczka i tym samym zmuszona jest rozdzielić się z przyjaciółmi. Kiedy Emily zaczyna nowe życie w obcym miejscu, Emma popełnia samobójstwo. Winny jest bezkarny, jednak Emily poprzysięga zemstę, a w jej spełnieniu ma pomóc sam… diabeł.

Mam ambiwalentne wrażenia po przeczytaniu tej książki. Ponieważ powieść bez wątpienia posiada jakieś zalety, lecz w niektórych momentach kręciłam głową z niedowierzaniem i niesmakiem. Wydaje mi się, że gdyby autorka bardziej subtelnie opisała sceny erotyczne i skupiła się na innych wątkach, które zostały zepchnięte na dalszy plan, to ta książka byłaby bardziej wartościowa, można by wyciągnąć z niej jakieś głębsze przemyślenia.

Fabuła poprowadzona jest w ten sposób, że początek książki wciąga, środek zwalnia, czasami wręcz nudzi, natomiast zakończenie intryguje i sprawia, że chce się sięgnąć po kolejną część. Zaczynając powieść przeszło mi przez myśl, że będzie to idealna lektura dla młodych czytelników. Ponieważ akcja rozgrywa się między nastolatkami, dlatego im proponowałabym tę pozycję, ale… No właśnie jest pewne „ale”. Autorka zapewne chciała wykreować główną bohaterkę na osobę inteligentną, ostatecznie wyszło, że jest naiwna do granic możliwości, głęboko wierząca, która twierdzi, że jej „pierwszy raz” przeżyje z miłością swojego życia dopiero po ślubie. Tutaj pojawia się problem, gdyż przy pierwszej nadarzającej się okazji Em nie ma żadnych skrupułów, aby pozbyć się swojego „wianuszka” mało tego, bo opis jej pierwszego zbliżenia, jak i późniejsze sceny erotyczne są bardzo odważne, przez co ciągle zastanawiałam się, czy to młodzieżówka, czy erotyk. Kolejna kwestia, skoro dziewczyna jest tak bardzo wierząca, to dziwne, że zgodziła się na podpisanie paktu z diabłem praktycznie bez dłuższego zastanowienia. Jej wychowanie, religijność i przypisany charakter całkowicie mijają się z tym, co w praktyce wyprawia. Bo naprawdę, to co wyczynia, z pewnością nie może być przykładem dla młodych ludzi.

Radziłabym autorce, aby wyraźnie określiła, do której kategorii książka powinna należeć, czy do fantastyki, czy przydzielić ją do młodzieżówki, a może erotyku, i iść w jednym obranym kierunku, nie łączyć ich, bo tutaj to kompletnie nie wypaliło. Bo moim skromny zdaniem opisy erotyczne są zbyt intensywne, aby książka mogła być dobrą lekturą dla młodzieży (oczywiście zdaję sobie sprawę, że młodzi ludzie wiedzą co to seks i ochoczo z niego korzystają, niemniej wydaje mi się, że tej książki nie poleciłabym własnemu dziecku, w wieku poniżej 18 roku życia).

Jeżeli chodzi o fantastyczną stronę książki, to też wypadło to średnio i nie miałam tutaj żadnego punktu zaskoczenia, bo niejednokrotnie czytałam o aniołach i demonach, które przyjmowały różne postaci, a samo to, że są piękni z zewnątrz, to za mało, również ich natura koliduje, ponieważ bohater będący złym robi dobre uczynki i odbierałam go jako postać pozytywną. Tak samo za mało było wątków z udziałem samego diabła, Michaela. Natomiast ciekawym pomysłem było opisanie podpisania „paktu” oraz jego późniejsze wydarzeń z nim związanych, jako pracy w korporacji, gdzie Michael był szefem, miał pod sobą swoich pracowników, którzy musieli wykonywać jego polecenia, inaczej czekała na nich kara.

Wszystko zaczęło się od popełnienia samobójstwa przez jedną z bohaterek. Gdzie głównym tego powodem było umieszczenie w sieci nagrania, na którym dziewczyna uprawia seks. Całe bliskie otoczenie wytykało ją palcami, a strach, że o wszystkim dowiedzą się rodzice, sprawił, iż nie udźwignęła tego psychicznie i postanowiła zakończyć swoje życie. Wydaje mi się, że gdyby ten temat był bardziej rozwinięty i on stanowił główny motor powieści, to ta książka byłaby o wiele lepsza. Bo z pewnością dałoby do myślenia i niejedna dziewczyna brałaby pod uwagę, że również ona może zostać ofiarą podobnie jak Emma i pomyślała kilka razy, zanim wskoczy do łóżka przypadkowemu chłopakowi. Seno w swojej książce ukazała również, jak wielką siłę ma pieniądz, kiedy ktoś jest na wysokim stanowisku, to może wiele zatuszować i jeszcze więcej wymagać od innych. Należy uważać na to, o co się prosi, bo można dostać znacznie więcej, niż się oczekuje. Samo zakończenie mówi, że z każdej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście, tylko trzeba pomyśleć.

W tym przypadku atutem książki jest lekki, prosty i plastyczny język, jakim posługuje się autorka. Książkę czyta się bardzo szybko, fabuła nie jest szczególnie skomplikowana, i raczej nie znajdzie się zaskakujących zwrotów akcji, a co za tym idzie, łatwo jest się domyślić, co się wydarzy.

W ogień nie zakwalifikuję do książek ambitnych i porywających, ale do powieści, które są lekkie w odbiorze i stanowią dobrą odskocznią od otaczającej nas rzeczywistości. Mimo kilku niedociągnięć nie jest to najgorsze czytadło, ale również nie najlepsze, jestem pośrodku i taka też jest moja ogólna ocena, średnia, a przy tym mam nadzieję, że kolejny tom tej serii będzie bardziej dopracowany.

Tytuł: W ogień
Seria: Kontrakt (tom 1)
Autor: Ewa Seno
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 7 lipca 2016
Liczba stron: 344
Gatunek: fantastyka
Moja ocena: 3.5/6


Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.



4 komentarze:

  1. Jakiś czas temu było głośno o tej książce, ale niestety mnie nie zainteresowała. Dobrze, że po nią nie sięgnęłam. Ps. Cudowne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele nie tracisz.
      Bardzo dziękuję, staram się :*

      Usuń
  2. Ja na razie nie mam jej w planach. Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń