"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

czwartek, 23 lutego 2017

[RECENZJA]: „Róża” Agnieszka Opolska


Są różne bezdomności, ale to bezdomność serca jest najdotkliwsza”. Str. 77

Wcześniej miałam okazję czytać debiutancką powieść autorki pt. Anna May, która zdobyła pierwsze miejsce w konkursie Literacki Debiut Roku 2015. Wspominam ją bardzo dobrze, toteż nie zawahałam się przed sięgnięciem po najnowszą książkę, co do której miałam duże oczekiwania. Autorka jako malarka ma artystyczną duszę, pomaga to wydobyć piękno z ludzi, przedmiotów i sytuacji, co w umiejętny sposób przekłada na karty swej powieści. Nakreślony świat, piękny język, kreacja bohaterów i wszystko to, co zwykle nazywamy warsztatem pisarza, w tej książce wypada doskonale. Na uwagę zasługuje również samo wydanie. Książka została wzbogacona o grafikę wykonaną przez Opolską oraz posiada zintegrowaną oprawę, którą osobiście bardzo lubię, ponieważ robi dużo lepsze wrażenie niż okładki miękkie.

Kraków czasy współczesne. Róża ma stabilne i poukładane życie do dnia, kiedy dowiaduje się, że jej mąż utrzymuje bliską znajomość ze swoją szkolną sympatią. W korespondencji męża znajduje zdanie, które bardzo ją rani: „Wyobrażałem sobie, jakby wyglądało moje życie, gdybym nie spotkał Karoliny...”. Wtedy stopniowo dzień po dniu kobieta zaczyna zabierać swoje rzeczy z domu, by pewnego dnia zupełnie zniknąć z życia męża, tak jakby nigdy jej w nim nie było. Daniel początkowo próbuje nawiązać jakiś kontakt z żoną, ale telefon nie odpowiada, konto na poczcie e-mail wykasowała, podobnie jak konta na portalach społecznościowych, wygląda to tak, jakby nigdy nie istniała. W tym momencie w głowie Daniela rozbrzmiewa myśl, jak niewiele wiedział o swojej żonie i jak bardzo nie interesowało go jej życie, że nie zauważył żadnej znaczącej zmiany w jej zachowaniu.


Czy nie jest tak, że kiedy wszystko zaczyna się układać i jest dobrze, pojawia się w twoim życiu takie „coś”, co przychodzi niespodziewanie, żeby wszystko rozpieprzyć? Zwykle to „coś” jest ładnie opakowane i wygląda niewinnie, choć prawie zawsze znajduje się na tym napis, rysa, zagniecenie, które sugeruje ci, byś to zignorował, odłożył lub zniszczył… Ale zamiast tego bierzesz to „coś” do ręki i zaglądasz do środka...”. str. 46

Po przeczytaniu książki nasuwa się pytanie: czy w dzisiejszych czasach, w których dominują przeróżne portale społecznościowe, a Internet jest nieodłączną częścią życia człowieka, można zniknąć bez śladu? Czy można tak po prostu „wyparować” z czyjegoś życia? Przecież są wspólne fotografie, znajomi, pamiątki… Jak widać, jeśli się czegoś bardzo chce, to można wszystko zdziałać, bo Róży, głównej bohaterce powieści to się udało.

Są złe decyzje, których nie powinno się podejmować. Słowa, których nie powinno się wypowiedzieć, niezależnie jak bardzo ktoś cię zranił. Bo każde słowo, każda rzecz, którą robisz w gniewie, wróci do ciebie wstydem i poczuciem winy”. Str. 386

Ciężko jest porzucić swoje dotychczasowe, choć nudne i schematyczne życie, ale jeszcze trudniej jest się odnaleźć w nowej i dziwnej rzeczywistości, z dala od domu, rodzinnego miasta i znajomych. Radzenie sobie z nową sytuacją, gdzie trzeba wszystko zaczynać od zera, nie jest łatwe, ale autorka pokazała, że z każdej najgorszej sytuacji można znaleźć wyjście i gdzieś tam czeka szczęście, które dla każdego jest czym innym, wystarczy cierpliwie poczekać.

Agnieszka Opolska napisała książkę, która zaskakuje swoją nieprzewidywalnością, jak magnes przyciąga uwagę czytelnika, zmuszająca do przemyśleń. Zwraca uwagę na to, jak ważne jest, aby wyciągnąć pomocną dłoń drugiemu człowiekowi. Pokazuje, że ludzkie życie jest nieprzewidywalne i zawsze to Ty możesz potrzebować pomocy od innych. Ukazuje, że dorośli często nie potrafią ze sobą rozmawiać, a później wychodzą z tego same niejasności.

Podobnie jak w debiutanckiej powieści i w tym przypadku Opolska zbudowała fabułę, która w jakiś sposób łączy się z tym, czym autorka się zajmuje, czyli malarstwem, dlatego możemy o tym przeczytać w Anna May i Róża książkach należących do cyklu Sztuka miłości(ą)!. Niebawem autorka odda w ręce czytelników kolejną powieść serii: Ari, wprost nie mogę się doczekać! Róża to książka obok, której nikt nie powinien przejść obojętnie, uczy przede wszystkim empatii, ale wskazuje też wartości, którymi powinien kierować się człowiek, a także zmusza do refleksji na temat własnego życia. Ta wielowątkowa historia zapada w pamięci. Polecam.



Tytuł: Róża
Seria: Sztuka miłości(ą) (tom 2)
Autor: Agnieszka Opolska
Wydawnictwo: Opolska
Data wydania: 14 stycznia 2017
Liczba stron: 420
Gatunek: Literatura obyczajowa
Moja ocena: 5.5/6





Za egzemplarz powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Opolska.

4 komentarze:

  1. Mnie również "Róża" bardzo przypadła do gustu, przede wszystkim mocno wciągnęła. Jestem typem czytelnika, który lubi motyw sztuki w książkach, więc byłam zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ją dopiero w planach, ale już niebawem ją dorwę. Zachęciłaś mnie ;)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinnam zacząć chyba od pierwszego tomu serii? Czy niekoniecznie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za obyczajówkami, a i też fabuła tej serii mnie nie przekonuję, więc raczej sobie ją odpuszczę:)

    Pozdrawiam

    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń