"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

sobota, 29 kwietnia 2017

[RECENZJA]: „Biała” Dominika Olbrych.


(…) czas potrafił złagodzić wiele wspomnień”. Str. 12

W Heliasie krainie umieszczonej między wymiarami panuje terror. Armia Rejgasa zabija ludzi z zimną krwią, czyniąc przy tym całkowite spustoszenie. Wszyscy mieszkańcy krainy posiadają jakieś nadnaturalne umiejętności, tylko Biała jest dziewczyną, która nie posiada we krwi żadnej mocy. Wybraniec natomiast jest przeciwieństwem Białej, posiada taką ilość mocy, że w przeszłości często zdarzało się, iż umierał przedwcześnie, rozrywany przez swoją moc. Oboje są anomaliami, które pojawiają się raz na kilka pokoleń. To od nich zależą losy całej krainy, bo ich zadaniem jest powstrzymać rozprzestrzeniające się Zło. Brat Simi chroniąc Fala (Wybrańca), okłamuje Złych, że jest Wybrańcem, tym samym Simia przez jedno kłamstwo zostaje wplątana w sieć intryg.

Dominika Olbrych to dwukrotna zwyciężczyni ogólnopolskiego konkursu literackiego Gai Kołodziej SCRIBO ERGO SUM. Biała to debiut powieściowy autorki, otwierający sagę o mieszkańcach Heliasu, miejscu pełnym magii. Trzeba przyznać, że autorka miała nietuzinkowy pomysł na fabułę, jednak chyba nie do końca go wykorzystała.


Autorka poprawnie, lecz nie idealnie stworzyła postaci, nie są nadto przerysowani ani pozbawieni wad, wzbudzają sympatię lub przeciwnie, nie są obojętni czytelnikowi. Simia, jako Biała zdecydowanie wyróżnia się na tle innych mieszkańców Heliasu, ale przez większość książki narzeka i dziecinnie się obraża, można powiedzieć, że nie przechodzi jakiejś diametralnej zmiany. Drugim ważnym bohaterem jest Ros, który wychowywał się z Simią i był jej pisany na męża, jednak wybrał inną drogę i został strażnikiem, przez co przekreślił swoją przyszłość z dziewczyną. Po kilku latach spotykają się ponownie i tym razem Ros musi chronić Simię przed Złymi. Jest to typ bohatera „idealnego”: piękny, silny, inteligentny i zakochany w głównej bohaterce. Jest też Fal, Wybraniec, którego w książce jest zdecydowanie za mało. Moim zdaniem jest to postać najbardziej interesująca, a przez jego nikłą obecność, staje się postacią niezwykle tajemniczą.

Czego mi zabrakło? Uważam, że autorka pominęła bardzo ważny (przynajmniej dla mnie) szczegół, mianowicie nie napisała, skąd się bierze owa magia, którą posiadają mieszkańcy Heliasu, bo to, że jest magicznym miejscem, wiemy od początku. Czy ludzie się z magią rodzą, a może kształtuje się ona z wiekiem? Czy można nauczyć się swojej magii, czy jest ona z góry przesądzona? Być może jest to zamierzona forma, a wszystko zostanie pełniej opisane w kontynuacji.

Czego było za dużo? Czytając książkę, niejednokrotnie miałam wrażenie, że jest ona zwyczajnie przegadana. Zamiast skupić się na najważniejszych wątkach, autorka opisała wszystko aż nazbyt szczegółowo. Nie lubię szczegółów, bo mnie nudzą, zwyczajnie wolę dialog.

Rozpoczynając książkę można mieć ochotę odłożyć ją czym prędzej na półkę. Pierwsze +/- 50 stron książki może nużyć czytelnika oraz mogą pojawić się pewne trudności w zapamiętaniu nazw miejscowości, imion czy osób, a przy tym historia może wydać się zagmatwana i trudna do zrozumienia. Uwierzcie mi, że im bardziej zagłębiałam się w wykreowany świat, tym czytło się lepiej. Autorka postanowiła nam też troszkę dopomóc, dlatego zebrała wszystko na końcu książki. Tworząc słownik, wyjaśniła pokrótce kto jest kim oraz opisała skrótowo miejsca. Jest to dużym ułatwieniem i przyznam, że początkowo korzystałam z tego.

Niejeden czytelnik będzie zadowolony z przebiegu fabuły, ponieważ czekają go nieoczekiwane zwroty akcji, które często przyspieszają jej bieg i często zaskakują odbiorcę. Emocje wpierw osiągają szczyt, aby nagle spaść z powrotem na dół – i tak w kółko do samego końca. Dla mnie również wielkim atutem okazała się oprawa graficzna książka, no po prostu piękna!

Z chęcią poznam kontynuację, bo jak w przypadku pierwszych tomów serii i tutaj autorka zostawiła otwarte zakończenie, przez które natychmiast ma się ochotę sięgnąć po dalsze części. Przyznam, że pokładam w nich duże nadzieje, wierzę, że zarówno autorka, jak i powieść będzie się rozwijała.

Polecam młodszym odbiorcom, fanom gatunku oraz czytelnikom, którzy lubią, jak w książkach coś się dzieje, bo tutaj dzieje się bardzo dużo: zdrada, kłamstwa, tajemnice, intrygi no i oczywiście miłość, której nie mogło zabraknąć.


Tytuł: Biała
Seria: Biała (tom 1)
Autor: Dominika Olbrych
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 23 stycznia 2017
Liczba stron: 354
Gatunek: Fantastyka
Moja ocena: 3.5/6




Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Oficynka.

1 komentarz:

  1. Uwielbiam takie książki! Karuzela emocji i ta magiczna okładka!!

    OdpowiedzUsuń