"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

niedziela, 23 kwietnia 2017

[RECENZJA PATRONACKA]: „Intuicja” Amy A. Bartol



Wątp, czy gwiazdy lśnią na niebie; Wątp o tym, czy słońce wschodzi; Wątp, czy prawdy blask nie zwodzi; Lecz nie wątp, że kocham ciebie”. Str. 196

Czy zdarza Wam się mieć przeczucia co do pewnych rzeczy? Być może w Waszym życiu miała miejsce sytuacja, której racjonalne argumenty sugerowały, że musicie podjąć odpowiednią decyzję, ale Wasza intuicja podpowiadała, że powinniście postąpić zupełnie inaczej? Czy warto jej ufać? Na to pytanie musiała sobie odpowiedzieć Evie, główna bohaterka powieści Intuicja, która znana jest z podejmowania decyzji pod wpływem spontanicznych przeczuć. Dokąd ją to doprowadzi?


Jeszcze kilka miesięcy temu Evie wierzyła, że jest zwyczajną nastolatką. Po zajściach sprzed kilku tygodni nadal obwinia się o to, co się stało. Jej najlepszy przyjaciel Alfred dał jej okrutną lekcję, pokazał, że zło potrafi się świetnie maskować, przez co o mało nie przypłaciła tego życiem. Udręczona i przytłoczona tymi wydarzeniami, musi być stale czujna i liczyć się z każdym możliwym atakiem. Bo anioły Mocy nigdy nie odpuszczają wykonania swojej misji i pod żadnym pozorem się nie poddają, póki nie dotrą do wyznaczonego celu, a ich celem jest uśmiercenie Evie. Natomiast jedynym celem Evie jest uniknięcie śmierci i ochrona bliskich.

Intuicja to kontynuacja popularnej serii Przeczucia. O ile pierwszy tom przypadł mi do gustu, tak drugi absolutnie mnie zachwycił. Jest więcej aniołów, pojawiają się nowe istoty o nadnaturalnych mocach, na dodatek jest więcej: emocji, napięcia, akcji. Jest także pociągnięty temat trójkąta miłosnego: Reed, Russel i Evie. Jednak wątek miłosny nie jest nazbyt eksponowany.

Wszystko zaczyna się od początku. To gra na śmierć i życie… jedno z nas musi zginąć. On albo ja.”. str. 321

Postać Evie została bardziej dopracowana i mimo że na początku wydaje się płaksą, która wiecznie narzeka, to z czasem staje się bardziej charakterną osóbką. Rozwija się w zaskakującym tempie, już nie pozwala sobie na bezmyślność i naiwność. Jest silna, nieprawdopodobnie szybka, sprytna i nieprzewidywalna. Dowiaduje się coraz więcej o tym, do jakiej rasy należy. Nie mam również zastrzeżeń co do postaci drugoplanowych, które okazały się barwnymi osobowościami o rozmaitych charakterach, posiadające swój urok.

Intuicja jest o wiele lepsza od swojej poprzedniczki. Najmocniejszym atutem jest historia, która za sprawą wyobraźni autorki jest bardzo interesująca, w której pojawiają się nieoczekiwane sploty wydarzeń. Plastyczny język i zgrabne dialogi sprawiają, że w łatwy sposób można przeniknąć w ten niesamowity świat i przeżyć porywającą przygodę. Warto też zauważyć, że autorka ewidentnie poprawiła styl, co wychodzi książce na plus. Powieść czyta się bardzo szybko. Bartol umiejętnie buduje napięcie, bo tempo raz zwalnia, aby zaraz móc przyspieszyć z podwójną mocą, i tak na zmianę do samego końca, który też może niektórych zaskoczyć. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnej części, oby tylko Wydawnictwo nie kazało nam długo czekać.


REKOMENDACJA:

Pełna napięcia, akcji i grozy powieść dla młodych czytelników, z bohaterami, którzy na swoim przykładzie pokazują, że rodziny się nie wybiera, ale można wybrać przyjaciół, którzy w potrzebie potrafią doskonale tę rodzinę zastąpić, a nawet się nią stać. Wypróbujcie swojej intuicji i spróbujcie odgadnąć, jak tym razem postąpi Evie. Zaskoczenie gwarantowane.

Jak się kogoś kocha, to nie wystawia się go na niebezpieczeństwo. Jeśli kogoś kochasz, to musisz robić, co najlepsze dla niego, nie dla ciebie.”. str. 484



Tytuł: Intuicja
Seria: Przeczucia (Tom 2)
Autor: Amy A. Bartol
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 8 marca 2017
Liczba stron: 528
Gatunek: Fantastyka
Moja ocena: 5/6


Za możliwość przeczytania książki i objęcie jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.



Po kliknięciu w zdjęcie zostaniecie przeniesieni do recenzji pierwszego tomu "Nieuniknione".
https://nhoryzonty.blogspot.de/2016/11/nieuniknione-amy-bartol.html

2 komentarze:

  1. To książka raczej dla mojej córki ale widzę, ze warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio wypożyczyłam część pierwszą, więc jestem ciekawa lektury. :)

    OdpowiedzUsuń