"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

poniedziałek, 10 lipca 2017

[RECENZJA]: „Confess” Colleen Hoover



Ludzie dzielą się na tych, których się spotyka i poznaje, i tych, których się spotyka i już zna”. Str. 173

Confess to moje drugie spotkanie z twórczością Colleen Hoover. Przyznam, że przeczytawszy pierwsze rozdziały, miałam małe obawy, czy książka mnie zadowoli. Obawiałam się, że podobnie jak w przypadku Ugly love nieco się zawiodę. Jednak im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym bardziej mój entuzjazm wzrastał i ostatecznie mogę napisać, że książka wywarła na mnie pozytywne wrażenia.


Owen i Auburn, choć młodzi to przeżyli w życiu wiele. Owen jest młodym artystą, który przelewa na płótno ludzkie tajemnice – wyznania, często te wstydliwe, które w innych okolicznościach prawdopodobnie nigdy nie ujrzałyby światła dziennego. Mimo młodego wieku robi błyskotliwą karierę. Pewnego dnia dodał ogłoszenie, iż szuka asystentki i takim sposobem poznaje Auburn, która ma własne tajemnice…

(…) śmierć (…) jest taką chciwą suką”. Str. 12

Autorka pokazuje, że ludzie bardzo często zakładają maski szczególnie wobec najbliższych i nierzadko ukrywają przed nimi wstydliwą i niewygodną prawdę. W swojej książce wykorzystała prawdziwe wyznania nadesłane anonimowo przez czytelników. Przyznam, że był to bardzo dobry pomysł. Dodatkowym atutem są prace malarskie autorstwa Danny'ego O'Connora, które zostały umieszczone w książce jako prace Owena.

Autorka ma lekki styl i porusza ciekawą tematykę. Wykreowała realne postaci, jedni z łatwością zyskują sympatię czytelnika, drudzy wręcz przeciwnie. Para głównych bohaterów ma swoje tajemnice, które ujawniają z każdą kolejną stroną. Narracja poprowadzona jest naprzemiennie z perspektywy Auburn i Owena, co daje wgląd w ich myśli.

(…) trudno zdefiniować słowo >miłość< (…) Można kochać masę rzeczy w danej osobie, a i tak nie kochać tej osoby”. Str. 66

Przyznaje, iż nie rozumiem zachwytów innych blogerów nad tą lekturą. Owszem, książkę czyta się przyjemnie i dosyć szybko, jednak jest to kolejne lekkie czytadło, o którym prędzej czy później zapomnę. Uważam, że Confess to książka kierowana do młodszego czytelnika.


Tytuł: Confess
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 10 maja 2017
Liczba stron: 304
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Moja ocena: 4/6


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni internetowej Tania Książka.

Zerknijcie na stronę, ponieważ czekają na Was interesujące nowości książkowe, bestsellery i wiele promocji.

7 komentarzy:

  1. Muszę w końcu poznać twórczość tej autorki 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. "Confess" to również było moje drugie spotkanie z twórczością Colleen Hoover. Muszę przyznać,że zostałam przyjemnie zaskoczona i oczarowana. Wiele emocji! Wrócę do niej nie raz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem jest miło sięgnąć po coś lekkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię książki tej autorki. A ta również mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z kolei często natykam się na sporo negatywnych opinii dotyczących "Confess", zatem nie jesteś w tym odosobniona. :) Na pewno nie sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się ta książka podobała, ale w porównaniu z innymi książkami autorki uważam, że wypada słabo. Moim zdaniem zdecydowanie autorkę stać na więcej, co udowodniła takimi powieściami jak chociażby "Hopeless" :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń