wtorek, 30 czerwca 2015

PRZEDPREMIEROWO. „Rosół z kury domowej” Natasza Socha



Tresura żony jest bardzo podobna do tresury psa. Metodą kar i nagradzania należy wymusić posłuszeństwo i wyeliminować warczenie na pana oraz wszelkie przejawy dominacji. Doprowadzić do stanu, w którym żona bez mrugnięcia okiem będzie wykonywać polecenia typu „siad”, „waruj” lub „biegaj na rozkaz”. Po kilku miesiącach tresury powinna też na zawołanie przychodzić do nogi i pozostawać bez przewodnika w żądanej pozycji. Może się też czołgać.”
6

piątek, 26 czerwca 2015

„Zaplątani” Emma Chase



Uwaga! Książka po brzegi wypełniona jest humorem. Niekontrolowane wybuchy śmiechu gwarantowane. Czytasz na własną odpowiedzialność.
11

środa, 24 czerwca 2015

„Nadchodzi ogień” Gillian Anderson, Jeff Rovin



(...)Dziewczyna znów krzyczała, lecz bezgłośnie, z ustami rozwartymi jak wielka litera „o”. Jack London zawył. (…) - Niebo! Ono się pali! - zawołała. - Jak podczas zachodu słońca? Dziewczyna pokręciła powoli głową.”
12

poniedziałek, 22 czerwca 2015

„Bolek i Lolek. Straszne skutki oglądania telewizji” Maciej Wojtyszko




Jakiś czas temu mieliśmy z synkiem okazje poznać książeczkę „Bolek iLolek. Podwórkowa Agencja Kosmiczna”, mały przepada za tą bajeczką. Praktycznie każdego wieczoru „wałkujemy” ją od nowa, jakie wrażenie odniósł po zapoznaniu się z książeczką „Bolek i Lolek. Straszne skutki oglądania telewizji”? Zapraszam do recenzji.
3

środa, 17 czerwca 2015

„Miłość na Bali” Tanya Valko




Bali to jedna z Małych Wysp Sundajskich należących do Archipelagu Malajskiego. (…) to piękna i niezmiernie ciekawa wyspa, która urzeka kulturą, pięknymi widokami, starożytnymi świątyniami, obrzędami religijnymi, egzotyką malowniczych wsi i szmaragdowych pól ryżowych, czernią i złotem pięknych plaż.”
13

niedziela, 14 czerwca 2015

PRZEDPREMIEROWO: „Slow Fashion. Modowa rewolucja” Joanna Glogaza




(...)Napisałam tę książkę, żeby podsunąć ci rozwiązania, które sprawdzałam już sama na drodze do harmonijnej garderoby. Opowiem ci o konkretnych krokach, dzięki którym ta droga będzie łatwiejsza i przyjemniejsza, oraz sztuczki, które sprawią, że cała operacja będzie wymagać od ciebie dużo mniej dyscypliny, niż mogłoby się wydawać.”
4

czwartek, 11 czerwca 2015

„Inna bajka” Kasia Bulicz-Kasprzak




Cóż, tak już bywa w bajkach – książę spotyka piękną dziewczynę i zakochuje się w niej na zabój. Za sprawą złych czarów zapomina o niej, o obietnicach i uczuciach. Dziewczyna musi przywdziać ciężki strój i kamienne buty, co w rzeczywistości oznacza spuchnięte stopy i zwalczyć wiele przeciwności losu by zdjąć zaklęcie. Potem już mogą żyć długo i szczęśliwie.”
7

wtorek, 9 czerwca 2015

Złote myśli




Kochani od wczoraj pewna sprawa nie daje mi spokoju. Otóż przeglądając recenzje zaprzyjaźnionych blogów, natknęłam się na jedną, która jest łudząco podobna do mojej (moja pisana w lutym, recenzja podobna w maju). Napisałam do właścicielki bloga z zapytaniem czy "inspirowała" się moją recenzją, a także aby wyjaśniła mi całą tę sytuację... ta twierdzi, że wszystko pisała sama. Nie doszły do mnie żadne przeprosiny z jej strony... Wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? Że owa recenzentka jest dziewczyną z którą często korespondowałam, w dodatku opisuje się mianem mojej "przyjaciółki"...ja natomiast twierdzę, że przyjaciółki takich rzeczy nie robią sobie na wzajem, a jeśli nawet to PRZEPRASZAJĄ. Wiecie z początku mówiłam sobie "przypadek", ale z każdą kolejną przeczytaną linijką recenzji uświadamiałam sobie, że jest taka sama konstrukcja, zdania są podobne do moich z tym, że bardziej rozbudowane, nawet te same słowa w tych samych opisach...chyba zbyt wiele podobieństw jak na "przypadek"? Być może pomyślicie, że jestem przewrażliwiona, otóż pytałam kilka osób o zdanie... widziały obie recenzje i są podobnego zdania jak ja. Szczerze powiedziawszy teraz dobitnie zrozumiałam autorów którzy zostają "okradani" ze swoich prac, a ich książki krążą po internecie.
Póki co nie będę dodawać linku do danej recenzji, zobaczymy jak się cała sytuacja potoczy. W razie czego mam zrobione print screeny (życie mnie sporo nauczyło). Mam nadzieję, że "zaprzyjaźniona" bloggerka to czyta, niech wie co o całej sytuacji myślę, a także, że zabolało mnie to, bo nigdy w życiu nie spodziewałabym się czegoś takiego z jej strony.
Blogerzy co robić w takiej sytuacji? Jeśli nie chcecie tutaj pisać, to zapraszam na priv.
Takie moje wtorkowe wynurzenia...

Edit:

Wiecie co? Doszły do mnie słuchy, że owa recenzentka robi z siebie ofiarę losu, ja jestem ten "głupol", który namieszał, to ja jestem ta niedobra, która ją "oskarża", to przeze mnie ona "płacze". Skoro nie potrafi załatwić sprawy na pw i roztrząsa wszystko publicznie, też postanowiłam to zrobić. Nie wyobrażacie sobie co ludzie tam pisali - nie wiedząc, że to o mnie. Ciekawa jestem, czy chociaż dostali do wglądu obie recenzje. Niżej podaję linki do dwóch recenzji.

Moja-napisana w lutym:

http://nhoryzonty.blogspot.com/2015/02/w-butach-valerii-elisabet-benavent.html

Magdy napisana w maju:

http://czytamybokochamy.blogspot.com/2015/05/w-butach-valerii.html

Jakby tego wszystkiego było mało dostałam regułkę PLAGIATU, bo oczywiście "nie wiem co to jest". Z tym, że nie twierdziłam, że to plagiat lecz INSPIROWANIE się moją recenzją. Jest nawet taka sama konstrukcja całości, podobieństwa podkreśliłam...

Uprzejmie informuję, że nie robię nikomu na złość, bo niby co miałabym z tego? Nie jestem zazdrosna, bo nie mam o co. Ciężko pracuję na to aby ludzie mnie szanowali i czytali to co piszę. Podejmuję nowe współprace, (dzisiaj podjęłam kolejną, ale o miłych wiadomościach napiszę jutro) i zapewniam Was, że nie są to współprace z polecenia (czytaj "ręka rękę myje").

Należałoby to wszystko wyjaśnić prywatnie, ale chyba lepiej jest się poużalać publicznie i robić z tego aferę. Lecz nie będę się przyglądać z boku jak ludzie mnie oczerniają słowami m.in. "głupol". Bo z pewnością na to nie zasługuję i nie jestem pięcioletnim dzieckiem doskonale wiem co piszę i mówię.
0

poniedziałek, 8 czerwca 2015

„Bolek i Lolek. Podwórkowa Agencja Kosmiczna.” Rafał Kosik


Wydaje mi się, że wszyscy doskonale znają dwóch braci, a także, że nie muszę ich nikomu przedstawiać? Bolek i Lolek, bo o nich tutaj mowa, to klasyka polskiej bajki. Z pewnością każdy pamięta dwóch urwisów, których niesamowite pomysły dodawały sporej dawki humoru. Tak było i tym razem...
6

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia