Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 10 września 2017

KRONIKA PISARZA – Natasza Socha o sobie w kilku zdaniach.

Fot: Najka photography


Fanpage:
Grupa:


Fot: Najka photography
Fakty:

Imię i nazwisko: Natasza Socha
Wiek: w tym roku mickiewiczowskie 40 i 4. :)
Znak zodiaku: skorpion
Rozmiar buta : 38
Posiadane zwierzęta: psy – maltańczyk Frodo i labrador Rubin. Frodo rządzi oczywiście
Nałogi: pralinki Sowy w każdej ilości


Sylwetka:

Nielubiana cecha charakteru: u innych – pycha, u siebie - zawziętość
Powód do uśmiechu: Monty Python, książki Borisa Viana
Znienawidzone słowo: celebryctwo
Hobby: czytanie, pisanie, rzeźba, akwarele i absolutnie nie jazda konna, chociaż ktoś kiedyś tak napisał i od lat wisi w sieci, że uprawiam jeździectwo. Dwa razy siedziałam na kucu
Ulubiony rodzaj muzyki: wszystko co mnie pozytywnie nakręca
Ulubiony zapach: zielone jabłuszko z czasów PRL-u i łapy labradora


Gwóźdź rozmowy:

1. Dobrze wypracowane rzemiosło, czy bujna wyobraźnia?
Dwa w jednym. Wyobraźnię trzeba mieć i we wszystkim widzieć temat. Ale żeby go dobrze opisać, trzeba się sporo napracować. Książka powinna powstawać etapami, powinna dojrzewać i być przemyślana. Sama nie cierpię powieści napisanych na kolanie, bez żadnego researchu i podstawowej wiedzy. Na dodatek z błędami stylistycznymi.

2. Jak przebiega proces pisania książki?
Jest pomysł, zakwita, a potem stopniowo dojrzewa. Przeobraża się w trakcie pisania. Jeden wątek otwiera drzwi kolejnemu, a ten znowu zahacza o następny. Bohaterowie ewoluują, nabierają rumieńców. Im dalej w głąb, tym więcej przeróbek w początkach, żeby wszystko miało sens i jedno wynikało z drugiego. Każdy bohater musi być po coś, każdy wątek mieć swoje uzasadnienie.

3. Co jest najważniejsze podczas pisania?
Otwarty i wyspany łeb. Mózg wypoczęty i brak ludzi wkoło. Niech idą do szkół pracy, niech znikają na parę godzin. Psy mogą zostać .

4. Co jest najtrudniejsze podczas pisania?
Proza codzienności. Pranie, które trzeba rozwiesić, listonosz, któremu trzeba otworzyć drzwi, obiad, który trzeba wymyśleć i ugotować. Notorycznie zapominam o terminach lekarskich, a ostatnio, będąc w obłędzie deadlinowym zadzwoniłam do lekarza dziecięcego, żeby zrobić termin na obcięcie pazurów i szczepienia przeciwko wściekliźnie.

5. Czy istnieje wena twórcza?
Tak, tylko trzeba jej powiedzieć, żeby przyszła dokładnie wtedy, kiedy siadamy przed komputerem.

6. Ulubione miejsce pracy?
Chciałabym powiedzieć, że polana pełna magicznych ziół albo staw z nenufarami, ale piszę we własnym maleńkim pokoiku, bo tu mam wszystkie potrzebne mi rzeczy, materiały i książki.

7. O czym nigdy nie napiszesz?
Nie napiszę erotyku. Jeszcze nie czytałam żadnego dobrego, a te które mi wpadły w ręce raczej odrzucały od seksu, niż do niego zachęcały.

8. Dlaczego postanowiłaś pisać?
Nie postanowiłam. To przyszło samo i tak już zostało. I niech nadal jest i będzie, bo w tym zawodzie cudowne jest to, że nigdy nie jest się za starym. Można pisać tak długo, jak długo starczy wyobraźni i jak długo palce będą sprawnie uderzać w kalwiaturę.


Miejsce pracy pisarki:

Fot: archiwum autorki




Dziękuję autorce za poświęcony czas i udział w cyklu. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia