Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 18 września 2017

[RECENZJA]: „Po własnych śladach” Mariusz Koperski


Zakopane to dla niektórych idealny zakątek na Ziemi, w którym mogą spędzić piękne chwile. Wczasowicze widzą w tym miejscu same pozytywne cechy, są zachwyceni otaczającą ich naturą, kulturą, kuchnią, czy też „gościnnością” górali. No właśnie, o tym, jak to jest naprawdę z tymi góralami i ich gościnnością, postanowił napisać Mariusz Koperski, który w swojej książce ukazuje mało sielankowy charakter Zakopanego.


W każdym tkwi zalążek zbrodni”.

Wigilijny wieczór, Zakopane. Amerykański pick-up wjeżdża z impetem w niewielki, góralski dom stojący na ostrym zakręcie drogi, kierowca ginie na miejscu. Jednak szybko okazuje się, że było to morderstwo, a nie nieszczęśliwy wypadek. Albert Cyrwus to jeden z zamożniejszych mieszkańców Zakopanego oraz brat burmistrza Leonarda Cyrwusa.

Mariusz Koperski urodził się w Piotrkowie Trybunalskim, a od dwudziestu pięciu lat mieszka i pracuje w Zakopanem i Kościelisku. Korzystając z tego, że żyje w miejscu, w którym toczy się akcja powieści, doskonale zna otoczenie oraz tło społeczne. Dlatego w swojej książce mówi bez ogródek o chciwości górali oraz ich złym nastawieniu do przyjezdnych, którzy postanowili się tam osiedlić. Autor stworzył obrazy Zakopanego, który ukazuje, że nie jest to tak piękne i sielskie miejsce, jak niektórym się wydaje. Pokazuje bowiem minusy, których urlopowicze nie dostrzegają. Ukazał prawdziwy klimat tego miasta i przyznam, że tego się nie spodziewałam.

(…) śmierć starego domu bywa równie przygnębiająca, jak odejście człowieka”.

Bohaterowie to galeria barwnych i zarazem indywidualnych postaci, których portrety psychologiczne wydają się bardzo prawdziwe. Niechęć rodowitych górali do ludzi przyjezdnych z innych okolic Polski, którzy postanowili się osiedlić w Zakopanem, bije z każdej karty powieści. W książce dominuje postać komisarza Karpiela, który w Zakopanem jest tylko przejazdem, lecz razu potrafił przyciągnąć niemałe kłopoty. Staje się bowiem pierwszym podejrzanym o morderstwo Cyrwusa.

Koperski ma przyjemny i lekki styl oraz w umiejętny sposób stopniuje napięcie, dzięki czemu lektura przebiega szybko i przyjemnie. Fabuła zaintrygowała mnie od pierwszych stron i absorbowała do samego końca. W dokładny sposób opisał otoczenie, przez co czytelnik bardzo szybko przenosi się w wykreowany świat i dosłownie czuje się, jakby za oknem był środek zimy, szalejąca zamieć i śnieg po pas.

Po własnych śladach to dobry kryminał z zawiłą fabułą i zagmatwaną intrygą. Wszystkie elementy układają się w pewien wzór i tworzą jedną całość, ale dopiero pod koniec książki. Do końca nie wiedziałam, jak doszło do morderstwa i, kto jest jego sprawcą. Zaskoczenie gwarantowane. Polecam.



Tytuł: Po własnych śladach
Autor: Mariusz Koperski
Wydawnictwo: Astraia 2017
Gatunek: Kryminał




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Astraia.


2 komentarze:

  1. Słyszałam już wiele pozytywnych opinii o tej książce i na pewno po nią sięgnę:) Tym bardziej, że to mój ulubiony gatunek;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie czytam kryminałów, ale tutaj zaintrygowała mnie mentalność górali. Zapisuję tytuł i sięgnę po książkę w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia