"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

wtorek, 28 listopada 2017

[RECENZJA PATRONACKA] „Marzenia Kaliny” Aneta Krasińska


Życia się nie traci, ale każdego dnia zdobywa się nowe doświadczenie, które albo się wykorzysta do tego, żeby coś na nim zbudować, albo rezygnuje się z realizacji marzeń”.

Marzenia Kaliny to pierwszy tom otwierający serię Małe tęsknoty autorstwa Anety Krasińskiej. W książce poznajmy historie trzech kobiet: Kaliny, Leny i Elżbiety, które są w różnym wieku, o różnym statusie i na pierwszy rzut oka, nic je nie łączy. Jednak tylko pozornie, bo szybko się okazuje, że ich wspólnym mianownikiem, jest chęć posiadania rodziny.


Tytułowa bohaterka Kalina na pozór ma wszystko, aby czuć się spełnioną. Ma kochającego męża, dobrą pracę, którą lubi, własny kąt i jedynie do pełni szczęścia brak jej wytęsknionego dziecka. Kiedy kolejne próby zawodzą, młode małżeństwo decyduje się na zabieg in vitro.


Elżbieta to najstarsza spośród trójki bohaterek. Jest artystką o wrażliwej duszy i naiwnie wierzy, że miłość może pokonać wszystkie przeciwności. W przeszłości związana była ze swoim wykładowcą, z którym zaszła w ciążę... a później została sama. Do dziś nie może sobie z tym poradzić, dlatego uczęszcza na terapię.

Helena jest najmłodszą bohaterką powieści. Jest uczennicą gimnazjum, jej biologiczni rodzice są pozbawieni praw rodzicielskich, dlatego dziewczynę wychowuje rodzina zastępcza. Mimo iż ma dobrą opiekę i opiekunowie robią wszystko, co w ich mocy, aby nakierować dziewczynę na dobrą ścieżkę w życiu...Lena z niej zbacza, przez co przyjdzie jej zapłacić wysoką cenę.

Życie zdumiewa i nie wybacza nam błędów”.

Marzenia Kaliny to moim zdaniem najlepsza książka w dorobku Anety Krasińskiej. Powieść przepełniona jest emocjami i bardzo mi się to podoba, bo moim zdaniem emocje stanowią fundamentalną część książki. Fabuła, w której znajdziemy wiele przemyśleń bohaterów, jak również retrospekcji z przeszłości, płynie swoim naturalnym tempem i, mimo iż pokazuje zwyczajne życie trzech kobiet, to ma w sobie coś interesującego i pozbawionego schematu.

Każdy dzień to zmaganie człowieka z przeciwnościami losu. Jego marzenia i rozterki przeplatają się ze sobą, tworząc ciasno splecioną pajęczynę, która sprawia, że chce się żyć i wciąż podążać do celu. Czasem jednak pajęczyna zaczyna się rwać, a jej naprawa wymaga niebywałej zręczności i ogromu chęci.”



Krasińska ma talent do kreowania żywych postaci, o różnorodnych charakterach, których dialogi i postępowanie przemawiają do czytelnika. W umiejętny sposób przeplata wątki trzech bohaterek, które zmagają się z bagażem przykrych doświadczeń i dążą do spełnienia ich najskrytszych marzeń. Podczas lektury kibicujemy im, aby w ich życiu w końcu zapanowały spokój i harmonia. Mimo iż czasami ich zachowanie irytuje i mają swoje wady, to z łatwością można się z nimi zaprzyjaźnić.

Marzenia Kaliny to kolejna opowieść Anety Krasińskiej, która w swoich książkach w subtelny sposób opowiada o codziennym życiu zwykłych ludzi, o ich radościach i smutkach. Porusza wiele ludzkich problemów, które są nam bardzo dobrze znane, bo często sami się z nimi borykamy, ale przy tym nie moralizuje nadmiernie, lecz budzi do chwilowej refleksji. Jestem przekonana, że w następnym tomie, będzie się działo znacznie więcej, niż w Marzeniach Kaliny, bo autorka na koniec otworzyła nowy ciekawy wątek, którego rozwiązania nie mogę się już doczekać. Polecam.


Tytuł: Marzenia Kaliny
Seria: Małe tęsknoty (tom 1)
Autor: Aneta Krasińska
Wydawnictwo: Replika
Premiera: 24.10.2017
Liczba stron: 320
Gatunek: Literatura obyczajowa




Dziękuję Wydawnictwu Replika za udostępnienie powieści do recenzji i możliwość objęcia książki patronatem medialnym bloga.



Przypominam, że możecie przeczytać wywiady z Anetą Krasińską, które były wcześniej publikowane na blogu:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz