Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 21 listopada 2017

[RECENZJA]: „Pensjonat pod świerkiem.” Antologia

Pędzimy całe życie i czasami zapominamy, co jest dla nas najważniejsze”.


Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy – niczym anioły – przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?
Pensjonat pod Świerkiem to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świąt Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i… pierniczków. *

Pensjonat pod świerkiem to zbiór czternastu opowiadań znanych polskich autorów, którzy w swoich krótkich historiach dotykają wielu ważnych dla nas tematów. Mówią między innymi o przebaczeniu i miłości, pokładaniu wiary w ludzi, akceptowaniu niepełnosprawności innych. Kładą też nacisk na pamięć o rodzinie i bliskich. Podkreślają, by potrafić dostrzegać piękno w niuansach i umieć kategoryzować sprawy na ważne i ważniejsze.

(...) miłość i wsparcie bliskich nam osób mogą być jedyną receptą na to, aby dać radę, aby pokonać przeciwności, żyć dalej”.

Pomimo że historie zawarte w książce dzieją się w okresie świątecznym, to nie wszystkie są ciepłe i radosne. Jedne owszem wywołują nostalgię i wzruszają, ale znajdą się też takie, które budzą wstręt i szok – no bo jak to, tak w czasie świąt mordować, kiedy to okres na pojednanie i miłość – a jednak Adrian Bednarek pokazał, że znajdują się wśród nas zwyrodnialcy, którzy nie przywiązują wagi na to, co i kiedy robią.

Dla mnie dużym plusem okazał się fakt, że pióra niektórych autorów jak dotąd nie znałam. A dzięki tej książce miałam możliwość zaznajomienia się z ich stylem, choć zdaję sobie sprawę, że w tak krótkich formach nie pokażą wszystkiego, na co ich stać. Mantyla Magdaleny Knedler mnie zachwyciła. To opowiadanie, które wydało mi się najbardziej rzeczywiste, ale też wzruszyło i skłoniło do chwilowej refleksji. Opowiadania Adriana Bednarka, który postanowił przełamać świąteczną barierę, też przypadły mi do gustu, choć biorąc pod uwagę wydarzenia, które miały w nich miejsce, nie powinny. Pojawiły się też historie, które przyjęłam dość obojętnie, a na niektórych się wręcz zawiodłam… ale jak to w życiu bywa, nie można mieć wszystkiego.

Historie zawarte w ksiażce bardzo się od siebie różnią, począwszy od fabuły, kończąc na postaciach, a jedynym ich wspólnym mianownikiem jest tytułowy Pensjonat pod świerkiem, gdzie bohaterowie spędzają czas przedświąteczny. Są to odrębne historie, dlatego równie dobrze można sobie wybrać, które opowiadanie chce się przeczytać w pierwszej kolejności. Kierować się można: ulubionym autorem bądź tym, który do tej pory był Wam nieznany, lub też zwyczajnie tytułem.

Podsumowując: uważam, że jest to ciekawy zbiór opowiadań znanych i lubianych autorów, z którymi warto, jest się zapoznać. Przez urozmaicenie nie tylko autorskie, ale też gatunkowe tę książkę dosłownie się pochłania. Dlatego jeśli szukacie lekkich i niezobowiązujących opowiadań, których fabuła toczy się w okresie świątecznym, to polecam Waszej uwadze Pensjonat pod świerkiem.



Tytuł: Pensjonat pod świerkiem
Autor: Praca zbiorowa
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 8.11.2017
Liczba stron: 312
Gatunek: Literatura współczesna


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res.





*opis wydawcy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia