Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 6 czerwca 2018

[RECENZJA] „W cieniu magnolii” Anna Płowiec



(…) weź w końcu życie w swoje ręce i potrząśnij nim, bo inaczej ono potrząśnie tobą”.

Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90., gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania.
Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić?
Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście? [opis z okładki książki]


(…) czas jest nieubłagany i nawet jeśli zatrzyma się na chwilę, to popędzi bezlitośnie”.

Z debiutami różnie bywa. Niektóre są dobre, choć niepozbawione wad, a innych wręcz nie da się czytać. Przyznam, że często z obawą podchodzę do debiutantów, bo tak naprawdę nie wiem, czego mogę się spodziewać. I szczerze mówiąc, dużą rolę w wyborze książki Anny Płowiec, odegrał atrakcyjny, a zarazem delikatny wygląd okładki, jak również niezwykle tajemniczy tytuł. Naprawdę nie spodziewałam się, że wraz z piękną okładką dostanę tak bardzo dopracowaną w szczegóły powieść. Bo tak przemyślanego i dobrze napisanego debiutu, jak W cieniu magnolii, dawno nie czytałam. W moim odczuciu to najlepszy debiut, jak również książka obyczajowa, jaką dane mi było przeczytać w tym roku. Przepadłam…


W cieniu magnolii zabiera czytelnika w podróż do szalonych lat 90., a ich wydarzenia przeplatają się z tymi w czasach obecnych. Autorka nakreśliła bardzo realnych bohaterów, niemalże każde ich zachowanie oraz sytuacje z życia były na tyle rzeczywiste, że mogły mieć miejsce naprawdę. Wraz z nimi przeżywałam ich wzloty i upadki. Obserwowałam ich pierwsze miłości i zranione uczucia, tęsknotę, żal i smutek oraz strach i skutki podejmowanych decyzji.

O miłość trzeba walczyć do samego końca”.

Ta historia dogłębnie porusza czytelnika, daje nadzieję na lepsze jutro i pokazuje, że warto zaufać uczuciom. Bo miłość daje siłę, radość i uświadamia, że w oczach ukochanej osoby jest się kimś wyjątkowym i kimś, kogo nie pozwoli się przez nikogo skrzywdzić. Ta historia to studium ludzkich uczuć, zaczynając od nienawiści do (nie)kochanej osoby, a kończąc na niezwykłej miłości i jej sile.

Kiedy czas przestaje płynąć, nie ma miejsca na gesty”.

Zaletą jest też śpiewny język, dynamiczne dialogi, jak i bardzo wciągająca fabuła, która płynie swoim naturalnym, niewymuszonym tempem, oraz fakt, iż bardzo ciężko jest się rozstać z bohaterami. Jedyne, co pozostaje mi dodać, iż liczę na to, że autorka nie spocznie na laurach i już niebawem ukaże się jej kolejna powieść, której wręcz nie mogę się doczekać. Anna Płowiec trafia do grona moich ulubionych autorek. Książkę polecam w szczególności fanom powieści obyczajowych, gwarantuję, iż ta pouczająca i zarazem poruszająca lektura zostanie w Waszej pamięci na długi czas. Szczerze polecam.


Tytuł: W cieniu magnolii
Autor: Anna Płowiec
Wydawnictwo: Między Słowami (Znak) 2018
Gatunek: Literatura obyczajowa


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Między Słowami (Znak).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia