Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 14 września 2018

[RECENZJA] „Wredne igraszki” Sally Thorne


Miłość i nienawiść to lustrzane wersje jednej i tej samej gry – w której po prostu musisz wygrać i już”.

CO W FABULE:
Lucy Hutton i Joshua Templeman nienawidzą się. Nie mają żadnych oporów z okazywaniem tego uczucia, kiedy tak siedzą naprzeciwko siebie w wydawnictwie, w którym każde z nich jest asystentem swojego prezesa. Lucy nie rozumie sztywnego, pedantycznego podejścia, z jakim Josh traktuje pracę. Z kolei Josh jest wiecznie skonsternowany zbyt kolorowymi strojami Lucy, jej bałaganiarstwem i dziwacznymi przyzwyczajeniami.
Kiedy szefostwo ogłasza konkurs na nowe stanowisko, Lucy i Josh wytaczają przeciwko sobie najcięższe działa, bo żadne z nich nie ma ochoty ustąpić: zdobycie tej posady to nie tylko awans, ale także okazja do upokorzenia rywala. Napięcie osiąga punkt wrzenia, ale Lucy znienacka odkrywa, że być może wcale nie nienawidzi Josha. I on też nie jest taki pewien swoich uczuć. A może to tylko kolejna gierka… [opis z okładki książki]

Jak masz z kogoś tak niewiele, bierzesz, co możesz”.

WRAŻENIA:
Wredne igraszki to książka, przy której można naprawdę wypocząć i się zrelaksować. Wiadomo, że po książkach z romansem biurowym w roli głównej, nie można oczekiwać wiele, bo takie często rządzą się utartymi schematami, są banalne i mało kiedy mają zaskakujące zakończenie. Wiedziałam, na co się piszę sięgając po tę powieść. Mało tego, zrobiłam to z pełną świadomością, bo szukałam czegoś lekkiego i niezobowiązującego. Liczyłam na dobrą zabawę, humor i to, co w tego typu publikacjach lubię najbardziej, to ta zadziorność i ciągłe utarczki między głównymi bohaterami, które prowadzą w zasadzie tylko w jednym kierunku… do szczęśliwego zakończenia. Do tego zabawni i sympatyczni bohaterowi, przy których nie sposób się nudzić. Wszystko to dostałam, dlatego mogę stwierdzić z ręką na sercu, że się nie zawiodłam.

Może jedynym sposobem na połączenie ludzi jest wojna i ból. Walka i rywalizacja. Może chodzi tylko o to, żeby coś przeżyć”.

Lektura tej powieści zajęła mi chwilkę, bo dzięki temu, że posiada lekki styl, wciągającą fabułę i realnie nakreślonych bohaterów, nawet nie zauważyłam, a już byłam przy końcu. To dobrze napisana powieść czasami zabawna, niekiedy wredna, innym razem zmysłowa, a jeszcze innym poruszająca. Bardzo lubię tego typu książki, bo zwyczajnie odciągają mnie od rzeczywistości, a czasami wręcz łaknę czegoś „odmóżdżającego”. Także polecam osobom, które tak, jak ja, chcą się na chwilkę „wyłączyć” i zapomnieć o otaczającym świecie oraz tym wszystkim, którzy lubią romanse okraszone humorem.



Tytuł: Wredne igraszki
Autor: Sally Thorne
Wydawnictwo: Rebis 2018
Gatunek: Romans


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Rebis.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia