Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 8 stycznia 2019

[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] „Papierowe duchy” Julia Heabrelin


CO W FABULE:
Mapa Teksasu oznaczona trzema czerwonymi punktami niczym kroplami krwi. Seryjny morderca, który twierdzi, że cierpi na demencję. Tajemnicza młoda kobieta, która domaga się odpowiedzi.
Carl Louis Feldman za młodu był słynnym fotografem dokumentalistą. To było kiedyś, w innym życiu, zanim jeszcze został oskarżony o morderstwo młodej kobiety. Uniewinniono go i teraz z powodu demencji leczy się w specjalistycznym ośrodku. Któregoś dnia pojawia się tam jego córka, która chce zabrać go na wycieczkę...
Czekała na ten moment połowę swojego życia. Planowała, zbierała informacje, trenowała. Układała w głowie wszystkie możliwe scenariusze. Dlatego teraz ma prawie całkowitą pewność, że mężczyzna, który siedzi obok niej na fotelu pasażera, przed laty porwał i zamordował jej siostrę Rachel.
Carl nie wierzy jej za grosz, gdy ona próbuje mu wmówić, że jest jego córką. Gdy z kolei on twierdzi, że nie pamięta, aby kiedykolwiek zamordował jakąś dziewczynę – ona nie wierzy jemu. Które z nich kłamie? A może kłamią oboje? [opis z okładki]

Nie wiem, czy kogoś zabiłem – mówi Carl – ale zawsze uważałem, że każde zrobione przeze mnie zdjęcie jest jak małe morderstwo. Zamykanie migawki, kiedy naciskałem spust w hasselbladzie, brzmiało jak wystrzał z karabinu. Dobry, porządny dźwięk.”

WRAŻENIA:
Thrillery psychologiczne to obok kryminałów mój ulubiony gatunek literacki, po który często sięgam. Toteż po zapoznaniu się z blurbem bardzo szybko zdecydowałam, że zamówię tę książkę. Jestem świeżo po jej przeczytaniu i wiecie co? Podobało mi się. Sięgając po Papierowe duchy, liczyłam na dobry thriller, przy którym spędzę kilka przyjemnych chwil, ale nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż tak interesująca, wciągająca, zaskakująca i oryginalna w swoim wykonaniu.

W trakcie lektury czułam się tak, jakbym siedziała na tylnej kanapie auta, upchnięta gdzieś między okaleczonego psa Ćmę Barową a kota z trzema nogami Brednię i duchy, które widzi Carl. Przysłuchiwałam się dialogowi, jaki prowadzi Carl ze swoją córką. I przeżyłam z nimi szalony dziesięciodniowy wypad, po Teksańskich miasteczkach, śladem kilku morderstw mających zdarzenie w przeszłości.

Demencja to przecież nie piękne wieczorne niebo, tylko ocean mgły, niekończący się bieg po plaży o północy, odgłos kroków prześladowcy na piasku. Biegnij dalej, albo rzuć się w czarne fale”.

Autorka w swej książce opisuje historię dwójki zagadkowych ludzi: starszego pana z demencją oraz młodej kobiety z pewną obsesją. I mimo iż główna bohaterka początkowo czuje nienawiść i niechęć do Carla, to z czasem ich relacje schodzą na zupełnie inne tory. W ich układzie pojawia się coś dziwacznego. Do przyjaźni im daleko, ale w pewnym momencie odczuwałam, że zaczynają się rozumieć, a może i nawet lubić. Carl, jako domniemany seryjny morderca, potrafi stanąć w jej obronie, czy użyczyć swojej latarki w danej chwili. By w następnej ukraść Grace kilka banknotów ukrytych głęboko w jej walizce podróżnej. Moim zdaniem bardzo ciekawie jest napisana ta książka, bo od pierwszych stron pojawia się wiele pytań, na które odpowiedzi nie znają też sami bohaterowie.

Demencja do Lis Przechera. Wyjdzie drzwiami, jakby straciła zainteresowanie, ale wróci oknem i nie odpuści, dopóki nie dopadnie i nie zje kury”.

Na stronach przewija się ogromna miłość do fotografii i poczułam artystyczną stronę osobowości Carla. Ta postać jest świetnie skonstruowana i dopracowana w każdym detalu. Grał na emocjach moich i swojej córki ;) Jest dość zagadkową postacią, ale też fascynującą i intrygującą, a ja, jak również jego towarzyszka podróży – Grace, nie miałyśmy pojęcia, kiedy mężczyzna mówi prawdę, a kiedy kłamie. Mimo iż jest to czarny charakter, to polubiłam go, zapewne dzięki jego sarkastycznym żartom. Grace też nie jest banalną i nudną bohaterką, a wręcz przeciwnie, dodatkowo jest bardzo odważna, bo która młoda kobieta wybrałaby się na samotną wyprawę z seryjnym mordercą? Swoje prawdziwe oblicze ukrywa nie tylko przed Carlem, ale też przed czytelnikiem.

Według mnie fabuła tej książki jest bardzo interesująco przedstawiona, a autorka prowokuje do stawiania wielu pytań między innymi na temat demencji – czy zasłaniając się nią seryjny morderca, może zostać uniewinniony? A na koniec dodam, że powieść wzbogacona jest o zdjęcia, o których rozmawiają bohaterowie w trakcie podróży, a także opatrzona kilkoma cytatami z książek Fiodora Dostojewskiego, które według mnie stanowią dodatkowy smaczek ;)

Mnie się lektura Papierowych duchów podobała i uważam ją za dobry, niebanalny i przemyślany thriller psychologiczny, który nie powinien nudzić żadnego czytelnika. Polecam.



Tytuł: Papierowe duchy
Autor: Julia Heaberlin
Wydawnictwo: WAB 2019
Gatunek: Thriller psychologiczny


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa WAB.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia